web analytics

DOK – Democracy is OK

„Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności”. – Piotr Szczęsny, "szary człowiek" (19.10.2017)

Wielka polska wojna ojczyźniana

Iwona Wyszogrodzka, 31.08.2021

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba i na świeżym powietrzu
Fot: Agnieszka Sadowska Agencja Gazeta

Duda jeszcze nie wprowadza stanu wyjątkowego na granicy, ale go zapowiada.

Jeszcze przez chwilę będziemy widzieć, jak wyglądają stopy tych żołnierzy i żołnierek i żołnierzątek, którzy walczą zaciekle przeciw Polsce w wielkiej ojczyźnianej wojnie hybrydowej.

My, potomkowie husarzy, nienarodzone dzieci Inki, my: kamienie rzucane na szaniec przedmurza chrześcijaństwa w starciu z całym reżimem wschodniego satrapy, który skrzyknął siły tego niewłaściwego Boga i działając razem i w porozumieniu szturmuje naszą granicę krzak, za krzakiem, bagienko, za strugą, aż gdzieś tam,

jaśniejąc w sierpniowym słońcu,

plumkajaca Chopinem,

pojawi się przed nimi Polska,

której z narażeniem życia bronić będą młode piersi, ciężkie buty i karabiny bohaterskich pograniczników.

Ci dzielni chłopcy, jak 80 lat temu i 180 i 800 lat temu – chronią sen nieświadomych niczego Europejczyków przed złowrogimi wysłannikami wschodu, którzy pożądają ich posad, żon/mężow i ubezpieczenia zdrowotnego, a w każdej kieszonce spódnicy mają małe pasy szahida, a w każdej pieluszce – materiały wybuchowe.

A każdy mężczyzna ma w zębach kindżał i nawet jeśli jest wychudzoną kobietą z Somalii to nie zwiedzie Strażnika – Wojownika jej błagalne spojrzenie i krzyżyk na szyi i ręce złożone w modlitwie.

To najeźdzca, który przyjął postać czarnej, zawodzacej Dominique która uczepiona jego kolan krzyczy: protection! protection! ale jej zamiary dla sokolego oka polskiego żołnierza przejrzyste są jak kryształ.

Ona chce swoją obecnością zdestabilizować polskie państwo.

Mieszkańcy pogranicza z radością, mówi Duda, kwiatami nieomal witają polskich, dzielnych żołnierzy, bo niosą im oni bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo przed tymi stopami malutkimi które jeszcze trochę i wejdą na zagon kapusty i śniadymi rękami, nie daj Bóg (ten właściwy), wykopią dziurę w jesiennym kopczyku kartofli.

Wojna, wielka wojna hybrydowa z całym światem muzułmańskim na polankach Puszczy Augustowskiej

(Z UE też wojna hybrydowa przy okazji – dopowiada z boku Ziobro.

Jesteśmy otoczeni!)

Można ubrać panterki i pokazać się w rządowej telewizji i rozdawać medale. WOTowcom.

Chłopcy dostaną saperki w barwach narodowych i będą zakopywać ciała tych, którzy w tej puszczy się zgubili, bo SG zniszczyła im telefony,

Nikt nam już o tym nie opowie.

Bo nikogo z mediów, parlamentarzystów i wolontariuszy już tam nie będzie

i uchodźcy będą umierać bez świadków.

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Information

This entry was posted on 31 sierpnia 2021 by in Z ZIEMI WOLSKIEJ and tagged , .

Kategorie

Najpopularniejsze:


License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.