web analytics

DOK – Democracy is OK

„Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności”. – Piotr Szczęsny, "szary człowiek" (19.10.2017)

Dziś poznałam uchodźcę

Krysia Kierebinski, Sztokholm, 18 lipca 2018


Damaszek, wrzesień 2005, fot. Flickr


Spotkałam go już jakiś czas temu, w pracy, ale było to tylko zwyczajowe hej – hej, uff, gorąco! (mamy tu ponad 30 stopni…), wszystko ok? – tak, ok…

Dziś pracowaliśmy tylko we dwójkę w naszym ośrodku kulturalnego uaktywniania osób z niepełnosprawnością intelektualną. Czas urlopów… i on na zastępstwie.

Na imię ma Amer, 30 lat, informatyk z Damaszku, w Szwecji od 2016 r.

Po szwedzku mówi słabo, to znaczy dobrze, ale nie wszystko. Choć to, co potrafi powiedzieć, mówi z dobrym akcentem. Jest bardzo spokojny i miły, zaprasza na siebie. Ale popełnia błędy: pokwitował dostawę, która nie była do nas, źle zaplanował wyjście do muzeum… Trzeba go pilnować. I czasem przechodzić na angielski.

Pierwsze pytanie, jakie mi zadał dotyczyło dzielnic Sztokholmu – gdzie najlepiej kupić mieszkanie?

– Hm, to zależy, ile masz pieniędzy.

– No, trochę mam, rodzice sprzedali moje mieszkanie w Damaszku, powinno wystarczyć na kupno czegoś tutaj.

Rozmawiamy o różnych dzielnicach. Amer wynajmuje pokój w okolicy, w której nie chce pozostać. Płaci ok. 500 €. Uważa, że to bez sensu. No i chce mieć widok na wodę.

Jest wieczór i wciąż gorąco. Nikomu nie chce się wychodzić na miasto. Z naszymi podopiecznymi podejmujemy uchwałę, że uruchamiamy wiatraki, kupujemy lody i czekamy przed telewizorem na koncert piosenki. Poprzedzają go Wiadomości. A tam zdjęcia z Morza Śródziemnego; zniszczone pontony, na noszach zwłoki przykryte białym brezentem…

– Ja też przypłynąłem do Europy w takim pontonie.

Koncert przestaje być ważny. Powiało przygodą… Wszyscy chcemy wiedzieć, jak to było…

Amer opowiada, że z Syrii przedostał się do wybrzeży Turcji w nadziei, że zabierze się jakąś łodzią do Europy. Taka podróż kosztuje 3 tysiące dolarów. Zapłacił i czekał na swoją kolej, zgłaszając się w porcie codziennie. W końcu znalazło się miejsce w pontonie dla niego i kolegi. Najpierw dobili do Grecji, potem do Włoch, stamtąd wędrował do Szwecji. Miał grecki dowód osobisty wyrobiony w Turcji (kolejne kilka tysięcy) i dopiero w Szwecji ujawnił swoją tożsamość.

Czekając na pozwolenie na pobyt, skoszarowany w ośrodku dla nowo przybyłych, korzystał ze szwedzkiego programu dla uchodźców; przez dwa lata miał opłacane życie, mieszkanie, naukę języka. Teraz staje na nogi, już samodzielnie.

– Dlaczego Szwecja? – pytam.

– Dużo słyszałem o Szwecji, że to otwarty kraj, że można tu zacząć wszystko od początku.

– No i co? Zadowolony jesteś z wyboru?

– Tak. Bardzo.

– Myślisz, że sytuacja w Syrii ulegnie poprawie?

– Nie, nie ulegnie…

– A teraz, kiedy już jesteś tu bezpieczny, mógłbyś tam pojechać?

– Oczywiście. Po to tylko, by mnie wcielili do armii. Przed tym uciekłem.

– Masz tu przyjaciół? Może rodzinę?

– Nie. Wszystko jeszcze przede mną, jeśli o to chodzi.

– A w Syrii? Masz rodzinę?

– Tak, zostali tam rodzice. Miałem też brata, już nie żyje. Wypłynął rok po mnie z Turcji do Grecji. Ich łódź zatonęła. Przeżył. Ale zginęła jego żona. Nie mógł sobie z tym poradzić. We Włoszech popełnił samobójstwo. W maju. Zadzwonił do mnie, żebym powiadomił i przeprosił rodziców.

Cisza.

Pod nią echa naszych luksusowych problemów…
Wszystkim głupio, że robiliśmy mu wyrzuty z powodu niefortunnego zaplanowania wycieczki. Henrik „z niepełnosprawnością intelektualną” podaje Amerowi lody, Lotta się przytula.

– Planujesz pewnie jakąś pracę w zawodzie, informatycy mają powodzenie, no i zarobki inne…

– Nie. Zarobki już miałem. Dobrze jest, tak jak jest.

 

p.s. 18 lipca w okolicach Cypru wywróciła się łódź z syryjskimi uchodźcami płynącymi z Turcji. Utonęło co najmniej 18 osób, kolejne 30 uważanych jest za zaginione. Jak podaje turecka agencja Anadolu, uratowano 101 osób.

 

(Visited 412 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 19 lipca 2018 by in EUROPA, FB, INNY, CZYLI BLIŹNI, ŚWIAT – JAŚNIEJSZA STRONA and tagged , , .

Kategorie

Najpopularniejsze:


License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.