web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Pogrzebać Europę

WŁOSKI WICEPREMIER MATTEO SALVINI CHCE BRAĆ PRZYKŁAD Z VIKTORA ORBANA

Bartosz Hlebowicz


Matteo Salvini w swoim nowym gabinecie ministra spraw wewnętrznych, 06.06.2018

W ciągu trzech miesięcy od wyborów parlamentarnych, w których skrajnie nacjonalistyczna Liga Północna Salviniego odniosła historyczny sukces, zdobywając 17 proc. głosów, jej poparcie w sondażach skoczyło do blisko 30 proc. Wicepremier dobrze wie, czym są Węgry Orbana. Właśnie dlatego stawia je sobie za wzór.

– O ile bardzo źle mówią o nas prawie wszystkie gazety i telewizje włoskie, o tyle za granicą mają o nas świetną opinię. Dzisiaj miałem długą i serdeczną rozmowę z premierem Węgier Viktorem Orbanem, który życzył nam dobrej pracy i z którym będziemy współpracować, żeby zmienić zasady, według których funkcjonuje Europa – tak mówił w ostatni poniedziałek na wiecu w Fiumicino pod Rzymem przywódca Ligi Północnej Matteo Salvini, wicepremier i szef MSW w nowym rządzie, jasno wskazując aktualny kierunek polityki względem imigrantów.

Wyraźną zapowiedź zmiany dyplomatycznego kursu włoska prawica dała już w kampanii wyborczej. Na początku kwietnia Giorgia Meloni, szefowa prawicowej Fratelli D’Italia (która zapowiada wsparcie nowego gabinetu), udała się na Węgry. Po spotkaniu z Orbanem ogłosiła, że „powinien on być przykładem dla całej włoskiej centroprawicy, ponieważ należy wybierać lud ponad establishmentem, zaspokajać potrzeby ludzi, a nie interesy unii biurokratów. [Orban] Broni tożsamości chrześcijańskiej Europy, stawia tamę narzucanemu z zewnątrz procesowi islamizacji i nie boi się walczyć ze spekulantami finansowymi”.

Jak to się robi na Węgrzech

Polityka Orbana wobec imigrantów to miliony euro (najczęściej pochodzących z funduszy UE) przeznaczanych na antyimigracyjną propagandę, szkalowanie amerykańskiego miliardera-filantropa George’a Sorosa, wzniesienie długiego na 170 km i wysokiego na cztery metry płotu z drutu kolczastego wzdłuż granicy z Serbią, patrole policji oraz komandosów w hummerach, obozy koncentracyjne z metalowymi kontenerami dla „nielegalnych imigrantów” (na Węgrzech słowo „uchodźca” jest zakazane), w których smażą się oni latem, a zimą zamarzają. Członkowie organizacji pozarządowych pomagających imigrantom są karani mandatami, zakazami działania, a wkrótce być może i więzieniem.

Orban wspiera też finansowo przeciwników imigracji poza granicami Węgier. Np. inwestując w skrajnie prawicowe media na Słowenii, przyczynił się do zwycięstwa partii ksenofoba Janeza Jansa w wyborach parlamentarnych w ostatnią niedzielę.

Salvini, zapowiadając w poniedziałek weto wobec nowego projektu rozdzielnika uchodźców w Unii Europejskiej, stwierdził, że „Włochy nie mogą zostać same w obliczu imigracji, która jest zjawiskiem epokowym”. Nowy premier Giuseppe Conte we wtorkowym exposé mówił zaś: „Odpowiedzialność za imigrantów musi być rozłożona po równi między członków UE”.

Viktor Orban (tak jak i polski rząd) zdecydowanie sprzeciwia się przyjmowaniu uchodźców, a dla nieszczęśników, którzy przedostali się na terytorium Węgier, ma obozy koncentracyjne i blaszane kontenerowce.

– Polityka Orbana wymierzona jest dokładnie przeciw temu, czego potrzebujemy – komentuje konserwatywny senator Pier Ferdinando Casini, były marszałek niższej izby włoskiego parlamentu. – Nie wiem, czego Salvini szuka u Orbana.

Deklaracja Salviniego, mimo że brakuje jej choćby pozorów logiki, to nie wyraz naiwności nieświadomego, niedoświadczonego polityka. Salvini dobrze wie, czym są Węgry Orbana. Właśnie dlatego stawia je sobie za wzór.

Otwarcie na Wschód

To część geostrategii wymyślonej gdzie indziej niż gabinety Ligi Północnej, którą Salvini zamienił z partii autonomistycznej we włoską wersję skrajnie nacjonalistycznej i ksenofobicznej prawicy na wzór francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen, wspieranego i finansowanego przez Putina. Partia Salviniego i Front Narodowy (a także antyimigracyjna holenderska Partia Wolności) stanowią trzon eurosceptycznego klubu Europa Narodów i Wolności w europarlamencie.

– Jestem bardzo zaniepokojony wpływem Rosji na Europę, a szczególnie na nowy włoski rząd – mówił kilka dni temu na konferencji ekonomicznej w Trydencie amerykański milioner-filantrop Georg Soros, znany orędownik polityki liberalnej w Europie Wschodniej. – Nie wiem, czy Salvini jest finansowany przez Moskwę, ale jeśli tak, opinia publiczna powinna o tym wiedzieć. Putin stara się zdominować Europę – nie żeby ją zniszczyć, lecz wykorzystać, ponieważ ma ona wielkie zdolności produkcyjne, a Rosja wyłącznie surowce i ludzi.

– Nigdy nie otrzymałem liry, rubla czy euro z Rosji. Uważam Putina za jednego z najwybitniejszych mężów stanu i wstyd mi, że do Włoch zaprasza się pozbawionego skrupułów spekulanta, jakim jest Soros – odpowiada na to Salvini.

Salvini to przyjaciel prezydenta Syrii Baszara al-Asada, Le Pen i Putina. Zeszłoroczny dobry rezultat wyborczy faszyzującej Alternatywy dla Niemiec określił jako „fantastyczny wynik”. A w 2014 r. odwiedził Koreę Północną w celu „nawiązania kontaktów handlowych”. – Widać tu rzeczy, których już nie ma we Włoszech: dzieci bawią się na ulicy, a nie grają na Playstation – opowiadał potem z przejęciem. – Nie demonizuję innego modelu, nie nazwę piekłem systemu, którego nie znam. Państwo zapewnia wszystko: szkołę, dom, pracę. Nakładanie sankcji na ten kraj to idiotyzm, tak samo zresztą jak na Rosję.

W wywiadzie dla „Corriere della Sera” Salvini oznajmił, że Włochy „muszą się otworzyć na Wschód”. I że bardzo interesują go modele państwa w Chinach, Indiach i Rosji.

Faktycznie, Wschód jest jego ulubionym kierunkiem: często podróżuje na Kreml, bywał też na Krymie, by dać wyraz poparcia dla rosyjskiej okupacji ukraińskiego terytorium. Zresztą Liga Północna – wbrew ówczesnemu rządowi Włoch i stanowisku Unii Europejskiej – uznała referendum z 2014 r., które usankcjonowało aneksję Krymu przez Rosję.

Steve Bannon – amerykański łącznik

Salvini nie zapomina i o innych kierunkach: w czasie kampanii wyborczej w USA pojawił się na wiecu Trumpa w Pensylwanii, z szerokim uśmiechem prezentował się w koszulce z podobizną przyszłego prezydenta. Przyjaźni się ze Steve’em Bannonem, do stycznia tego roku szefem strony internetowej „Breibart News”, która była i zapewne jest głównym źródłem wiedzy o świecie Donalda Trumpa. W czasie jego kampanii wyborczej pełnił on funkcję „ministra propagandy” – na wiecach wyborczych Trump powtarzał szerzone przez „Breibart News” fałszywe newsy o zbrodniach popełnianych przez czarnych Amerykanów.

Wyrzucony rok temu z Białego Domu Bannon podróżuje dziś po Europie, budując, jak twierdzi, „szeroki front populistyczny”. Podczas wizyty we Francji na początku marca mówił do członków Frontu Narodowego: „Niech nazywają was rasistami, ksenofobami, natywistami. Traktujcie to jako honor”.

Jednak ostatnio Bannon przebywa najczęściej w Rzymie i w Mediolanie. Gorąco kibicował narodzinom rządu Ligi i Ruchu 5 Gwiazd. Mówił, że dzięki sojuszowi dwóch populistycznych partii Włochy stały się „centrum polityki światowej”.

Bannon chwali się, że to on przekonywał przywódców Ruchu i Ligi do zawarcia koalicji. Miał to perswadować Salviniemu „przez wiele godzin”. Od szefa Ligi Północnej miał usłyszeć, że „euro nie przetrwa”. Salvini nie zaprzecza.

– Mówiłem im: „Jesteście pierwszymi, którzy mogą przełamać paradygmat lewica – prawica i pokazać, że nowym decydującym czynnikiem jest populizm” – twierdzi Bannon.

To ten sam język, do którego są także przyzwyczajeni wyborcy Salviniego i którym posługiwał się w swoim niedawnym exposé premier Giuseppe Conte.

Bannon utrzymuje (z satysfakcją), że „implozja Unii Europejskiej” jest nieunikniona i że „wyniki wyborów we Włoszech są istotnym jest elementem”: – Mieszkańcy Wielkiej Brytanii zagłosowali [za wyjściem z UE] i teraz są poza. Gdyby mieli wypowiedzieć się Włosi, kto wie, co by się stało…

W ciągu trzech miesięcy od wyborów, w których Liga Północna odniosła historyczny sukces, zdobywając 17 proc. głosów, jej poparcie w sondażach skoczyło do blisko 30 proc.

 

Artykuł ukazał się także w „Gazecie Wyborczej”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Najpopularniejsze:


License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.