web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Okno na historię. Rocznica Marca 68

Radosława Janowska-Lascar 

8.03.2018. Wzruszenie jeszcze trzyma za gardło, zasłyszane przed warszawskim uniwersytetem i na warszawskim Dworcu Gdańskim słowa jeszcze kłębią się w głowie. 50-ta rocznica haniebnego Marca 68, kiedy to zaczęła się w Polsce antysemicka, podła nagonka, w wyniku której z kraju wyjechało kilkanaście tysięcy POLSKICH obywateli pochodzenia żydowskiego.

Jakaś straszna ironia historii: bramy uniwersytetu zamknięte, bo już za chwilę prezydent Duda będzie składał kwiaty pod tablicą upamiętniającą Marzec 68, sprytnie mijając się z dziewczynami z Protestu Kobiet i Obywatelami RP, którzy punktualnie na 10.30 wyznaczyli nam spotkanie. Historia z mijanką powtórzy się o 12.00 na Dworcu Gdańskim, gdzie prezydent Duda dotarł rzekomo wcześniej i znów minął się z organizatorami spotkania i happeningu oraz z ambasadorami USA, Izraela i Szwecji oraz z nami, obywatelami. Taki slalom prezydencki, narciarski można rzec.
Przed uniwersytetem piękne, wzruszające przemówienia dwóch pań, uczestniczek wydarzeń sprzed pół wieku: jedna w Polsce została, bo, jak mówiła, tamten czas był dla niej, polskiej Żydówki swoistym chrztem bojowym, dopiero wtedy dotarło do niej w całej pełni jej pochodzenie i świadomość, że jest spadkobierczynią całego wielowiekowego dziedzictwa żydowskiej kultury na ziemiach polskich. Drugą panią zmuszono do wyjazdu, ale przez pięćdziesiąt lat tak jak mogła, starała się tej swojej, mimo wszystko, Polsce pomagać.

Od 12.00 Dworzec Gdański – najpierw przemówienia i kwiaty pod tablicą z cytatem z Henryka Grynberga: „Tu więcej zostawili po sobie niż mieli” . Slalomista prezydent wysyła w swoim imieniu doradczynię, Zofię Romaszewską. Sądzę, że, z całym szacunkiem do przeszłości pani ZR, ale jej przemówienie nie zostało wybuczane jedynie przez wzgląd na to, że dziś 8 marca. Retoryka dobrze znana: Marzec 68 urządzili polskim żydowskim współbraciom JACYŚ komuniści, JAKIEŚ komunistyczne władze. Brzmiało to tak, jakby byli to bez mała JACYŚ kosmici albo JACYŚ marsjanie. Kiedy padło nazwisko marszałka sejmu, w którego imieniu składał kwiaty ktoś inny (prawdopodobnie też ze względu na uprawianie przez pana marszałka slalomu) zgromadzeni wybuczeli je już bez skrupułów. Smutne to i straszne zarazem. Za to przemówienia wiceprezydenta Warszawy oraz ambasadorów Izraela i USA (PO POLSKU!!!), a także wystąpienie naczelnego rabina Polski kilkakrotnie przerywaliśmy brawami. Ciepłe, ludzkie, pełne empatii, ale też przypominające, że demony nie śpią, że w każdej chwili mogą powstać i że właśnie jesteśmy w Polsce świadkami tego przebudzenia zła.

Na koniec Fundacja Shalom,Teatr Żydowski oraz zaproszeni aktorzy (między innymi nasz, LEGNICKI Paweł Palcat – dziękuję, Paweł!) wykonali happening o tym, co zabrali, a czego nie dali rady zabrać marcowi emigranci. Czterdzieści minut totalnego wzruszenia. Najbardziej poruszył mnie aktor, który zabierał ze sobą OKNO, bo przez nie będzie mógł oglądać swoje warszawskie podwórko. Inni brali stół, przy którym od trzydziestu lat rodzina jadła śniadania albo drzwi do domu, albo listy ojca do matki albo drewnianego konika na biegunach, albo….. Wszystko w naturalnej scenerii dworcowej, w błocie i przy słyszalnych komunikatach o odjeżdżających pociągach.
Prawdziwa, dobra, zapadająca w pamięć i serce lekcja historii. Dziękuję wszystkim, dzięki którym mogłam ją odrobić.

GALERIA: Obchody Marca ’68, Warszawa 2018, fot. Radosława Janowska-Lascar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

Najpopularniejsze:

No top posts yet

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.