web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Nienawiść, czyli ślepe oczy snajpera


Carolin Emcke jest niemiecką dziennikarką i pisarką. Pracowała między innymi jako reporterka wojenna (Kosowo, Liban i Irak) dla gazety “Der Spiegel” oraz jako wykładowczyni akademicka na uniwersytecie Yale. Obecnie działa jako dziennikarka niezależna, współpracując regularnie z tygodnikiem “Die Zeit”. W autobiografii pisze o odkryciu swojej homoseksualności i wynikającym z coming outu ostracyzmie społecznym, którego doznała.
Fot. Stephan Röll, Flickr 


Nienawidzimy nieprecyzyjnie. Trudno jest nienawidzić precyzyjnie. Wraz z precyzją, pojawiłaby się czułość, uważne spojrzenie czy empatyczne słuchanie, z precyzją pojawiłyby się niuanse, które sprawiają, że każdy, ze swoimi skłonnościami i mnogością sprzecznych cech, jawi się jako istota ludzka. Kiedy zatrze się kontury, kiedy jednostki stają się nierozpoznawalne, pozostaje tylko niewyraźna grupa adresatów nienawiści. Odtąd można zniesławiać i poniżać, krzyczeć i oburzać się do woli na Żydów, kobiety, niewiernych, czarnoskórych, lesbijki, uchodźców, muzułmanów lub, jak kto woli, Stany Zjednoczone, polityków, Zachód, policję, media czy inteligencję. Nienawiść kształtuje obiekt nienawiści. Produkuje go na miarę.

Carolin Emcke

Cytat pochodzi z pierwszej wydanej po francusku książki Carolin Emcke “Contre la haine. Plaidoyer pour l’impur” (po polsku można by przetłumaczyć jako “Przeciwko nienawiści. Mowa obronna znienawidzonych”). Tłumaczenie Natasza Quelvennec

 

Nienawiść

Spójrzcie, jaka wciąż sprawna,
jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny,
które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje.

Religia nie religia –
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna –
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia-
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ile dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.

Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.

Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.

Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeśli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
– ona jedna.

Wisława Szymborska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 14 listopada 2017 by in EUROPA, FB, KULTURALNIE, obyczaje and tagged , , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.