web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Kaufland Poland

Jacek Wesołowski, Berlin

Sklepik wiejski w Białowicach, dawniej Billendorf. Dawny budyneczek ochotniczej Feuerwehry, na sklep przerobiono go na początku lat 1970. Fot. Jacek Wesolowski 2017.

dzien-nik_fb.obrazy/teksty, 5 lipca 2017

Czwartek, 29 czerwca. Po południu byliśmy w Zarach w Kauflandzie. Zdumiewa mnie, że oto jestem w normalnym niemieckim supermarkecie, jak w Berlinie czy Kilonii, cały anturaż jak przeniesiony, hangar jak się patrzy, las regałów, stoiska, kasy, a słyszę, wszyscy wokół po polsku gadają, towar przerzucający, do koszów, na wózki ładujący.

Jakże to, to jest ten ludek, co się przez 25 lat europeizował, znaczy uzachodniał przez Niemcy, a teraz wrócił do teorii dwóch wrogów sprzed lat osiemdziesięciu?

Już słyszę Kerlina parodystę: „Nie chcom one Szwaba, jak i Ruska, my same mocarstwem będziewa, pod przewodem Naczelnika naszego i za błogosławieństwa duchowieństwa polskiego niefranciszkańskiego. My orły na krzyżu, z krzyżem i w krzyżu – łupie. Łupniem i my – gdy nima kogo to i sami się po łbie. No, ale podobno ta Polska od Morza do Morza to się dopiero zaczyna za Wisłą. Tam te junacy, kosyniery stoją. Tu piniędze, srebrniaki bierą, a gdy co, to my ich siekierą pod biało-czerwoną banderą. Naczelnik niech te Unię doi, jak głupia, by dawać (już tam te Niemce, te Francuzy w tem swój interes mają, bo jak?), a gdy piniędzy zbraknie, to się dodrukuje. Dał nam przykład Jaruzelski (a przed nim Gierek), jak zwyciężać mamy.

Ja się pytam, sam siebie, czy ten mój naród umęczony w Historii przez obcych i siebie samego, głupszy jest od tych narodów innych? Nie wiem, może i tyn Janek nie głupszy jest od Fryca, od Demka, od Pepika, każden głupi jest po swojemu. Janek (Wiśniewski), to głupi jest na to, żeby on padł (w boju). Taka ta głupota jego jest.”

Na razie zasię w tym bastionie-konsumie made in Germany Kauflandzie-Polandzie wszystko jest. Nawet tytoń do skręcania – Jasio sobie paczkę kupił i mówi, że o połowę prawie taniej, niż w jego trafice przy Prenzlauer Allee. I tak ma być, tylko że Polak więcej od Niemca zarabiać musi. I to Naczelnik nam da. Bo co, my gorsi? Lepsi! A co za dwa lata, za pięć, za dwadzieścia będzie? Kerlin by podsumował:

E tam, co my Niemce, żeby tysiącletnią Rzeczpospolitą planować? Co wypijem, to dla nas, bo za sto lat nie będzie nas! 

 

p.s. Kerlin by skomentował te podróże nasze: Już niedługo waszego szwendania się po obczyznach. Niedługo Naczelnik granice zamknie i będzieta na działce wczasować się, warzywa doglądający. A i co który może królika podhodować… , po kiego nam Kauflandy, Marszandy! No, wam z Kerlinem to dobrze, macie zagraniczne obywatelstwo. Ale do Kraju to wjedziecie, jak te wasze marki (euro będzie zlikwidowane, bo Unia bez Polski padnie) czy zielone obowiązkowo na złote codziennie wymienicie.

One comment on “Kaufland Poland

  1. Jacek
    5 lipca 2017

    O, pan Redaktor Webpisemka wykorzystał kartkę z mego „dzien-nika-fb.obrazy/teksty” plus dopis, który dałem w odpowiedzi na komentrz znajomego na moim profilu. Bardzo mi miło. Pozdrawiam ewentualnych Czytelników –

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.