web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Emmanuel Macron: Nie podlizuję się ludowi

Nie opowiada wciąż o nienawiści, o strachu, mówi za to o współpracy między państwami, między narodami, wymawia słowa, które wyszły z użycia, niemal naiwne, jak „dobry humor”, „odpowiedzialność”, „solidarność” i „pokój”. Emmanuel Macron, kandydat na prezydenta Francji, prawdopodobnie główny rywal w wyborach szowinistycznej, proputinowskiej, antyimigrackiej kandydatki Marine Le Pen – tak go przedstawiają Mario Calabresi, szef „La Repubblica”, i Anais Ginori, korespondentka gazety w Paryżu. Poniżej fragmenty wywiadu, który z nim przeprowadzili („La Repubblica” 24.03.2017).


Emmanuel Macron (© „La Repubblica, 24.03.2017)


O Węgrzech i Polsce

Przykro mi, ale jeżeli nie przestrzegasz wspólnych decyzji Europy, musisz za to płacić. To nie jest żaden wymysł, wszystko jest wyłuszczone w traktatach.


O Marine Le Pen i zagrożeniach dla Europy

Jeżeli chodzi o Le Pen, podobny problem mają inne kraje Europy. Prawdziwe pęknięcie przebiega nie między prawicą a lewicą, chociaż wciąż istnieją między nimi różnice. Linia podziału przebiega między otwarciem a zamknięciem, między zwolennikami i przeciwnikami Europy. Zdaję sobie sprawę, jaka spada na mnie odpowiedzialność, kiedy staję w obronie otwarcia i Europy. W tragicznych czasach, w których żyjemy, każdy z nas powinien podkreślać, jak ważne jest być zwolennikiem Europy.

Po raz pierwszy znaleźliśmy się w takiej sytuacji, że tak wielu przywódców różnych państw świata dąży do osłabienia Europy. Wystarczy posłuchać Trumpa czy Putina. Kampania wyborcza we Francji pokazuje, że kilku kandydatów cierpi na toksyczną fascynację Rosją. Nie oznacza to, że nie należy rozmawiać z Moskwą, ale musimy rozumieć, że dzisiaj – bardziej niż w przeszłości – potrzebujemy Europy.


O Europie

Europa jest rewolucyjnym projektem, który zapewnił kilkadziesiąt lat niespotykanego wcześniej pokoju i dobrobytu. W skali świata nie istnieje tak mała przestrzeń z tyloma różnymi językami i kulturami. Unia Europejska jest potężnym narzędziem w walce z procesem dążenia do hegemonii, który intelektualista niemiecki Peter Sloterdijk nazwał „transferem między imperiami”, począwszy od imperium rzymskiego, karolińskiego, napoleońskiego, Bismarcka, Hitlera. Europa stabilizowała się tylko wokół dążeń do hegemonii, aż wreszcie stała się ucieleśnieniem pluralistycznej demokracji. To skarb, który nam podarowały traktaty rzymskie.


O egoizmach narodowych

Europa się zdegenerowała na skutek braku przywództwa politycznego. Począwszy od lat 1990., cel istnienia wspólnego rynku został wypaczony. Jak mówił Jacques Delors, został on stworzony jako przestrzeń swobody, ale także reguł i solidarności – i tych zabrakło. Do zachwiania wspólnego rynku, rozluźniania reguł doprowadziły niektóre państwa ultra-liberalne, jak Wielka Brytania. Ironią Historii jest, że właśnie Wielka Brytania opuściła Europa w imię… rozluźniania reguł. Dzisiaj musimy przywrócić porządek, nie zapominając o kwestiach finansowych i społecznych.


O zmniejszeniu Unii

Nie mam wątpliwości w kwestii poparcia dla Europy o zwiększonej szybkości – ona już zresztą istnieje. Jeżeli chodzi o Unię dwudziestu siedmiu państw, możemy współpracować w takich kwestiach, jak energia czy Internet. Jeżeli zaś chodzi o obronę, musimy zacząć współpracę od ręki, co przewidują traktaty, między Francją, Niemcami, Włochami i Hiszpanią, dodając Wielką Brytanię.


O zarzucie bycia populistą

Jeżeli populista to ten, kto działa na rzecz ludu, to nie mam nic przeciwko byciu tak nazywanym. Jeżeli chodzi o tego, kto podlizuje się ludowi, kto jest demagogiem, to nie jest to mój przypadek.  W kwestii Europy i innych nie mówię ludziom tego, co chcieliby słyszeć.


O przyszłości Europy i Le Pen

Kto jest umiarkowanym zwolennikiem Europy – jest już przegrany. Kocham Europę namiętnie, choć przyznaję, że nie działa, że musimy ją zbudować od nowa. Mitterand mówił, że nacjonalizm to wojna. Pikardia, region, z którego pochodzę, usiany jest cmentarzami wojskowymi. To właśnie proponuje Le Pen: odtworzenie konfliktów w Europie. Jeżeli w obliczu ekstremizmów poddamy się tyranii niecierpliwości, wszyscy będziemy martwi.

To jest pojedynek totalny, albo-albo: albo wrócimy do przeszłości, albo podejmiemy ryzyko pójścia do przodu.

(tłum. BH)

One comment on “Emmanuel Macron: Nie podlizuję się ludowi

  1. Andrzej Muras
    30 marca 2017

    Jest bardzo ważne, żebyśmy my, Polacy jasno i wyraźnie mówili Europie i Światu – jesteśmy Europejczykami i nadal chcemy nimi pozostać. Im wyraźniej, im głośniej to powiemy, tym mniej będziemy musieli się wstydzić za skrytą antyeuropejskość PiS-owskich zacofańców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 26 marca 2017 by in EUROPA, FB and tagged , , , , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.