web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

„Otwórzcie wasze serca!”

Krystyna Kierebinski, Sztokholm

Przechodziłam właśnie obok telewizora i nagle usłyszałam: „Otwórzcie wasze serca! Proszę szwedzki naród o cierpliwość i otwarcie serc dla ludzi w trudnym położeniu, których widzimy na całym świecie. Kiedy tak wielu staje się uciekinierami, napięcie w szwedzkim społeczeństwie rośnie. Ale my zdążyliśmy się nauczyć, że ludzie, którzy tu przybywają, włączają sie potem do budowy Szwecji razem z nami”. Aż przystanęłam. Kto to mówi?


Gotlandia, fot.Agneta Bremmers, Pixabay 


Gotlandia to nieduża i bardzo urokliwa wyspa w południowej Szwecji. Wiosna przychodzi tu trochę wcześniej niż w innych rejonach kraju, wcześniej robi się zielono a stolica Gotlandii, hanzeatyckie miasto Visby, udowadnia, że zasługuje na przydomek „miasto róż”.
Na wyspę latem ściągają tłumy turystów, by wygrzewać sie na tutejszych plażach, robić wycieczki rowerowe, zwiedzać liczne gotyckie kościółki. Warto pomyśleć o Gotlandii planując następny urlop. Pewnego tygodnia lepiej jednak unikać, zwłaszcza jeśli interesuje nas piękne i trochę tajemnicze Visby. Chodzi o pierwszy tydzień lipca, hotelowe pokoje na ten okres zarezerwowane są już zimą. Dla kogo? – Dla polityków, przywódców największych partii, pracowników mediów i wszystkich zainteresowanych polityką. To doroczne wydarzenie nazywa się „Tydzień w Almedalen”. Almedalen to duży park w Visby, który podczas imprezy tętni życiem politycznym; przemowy, wykłady, konferencje, wywiady, warsztaty, spotkania z obywatelami, ale także rozrywka; muzyka, piosenka, kabaret. I tak od lat.


Gotlandia, Visby i park Almedalen podczas tygodnia politycznych debat, fot. Johan Wessman, Flickr 


Rok 2014 był w Szwecji rokiem wyborczym. I to się oczywiście czuło także w Almedalen. Wielu zadawało sobie pytanie, czy rządząca koalicja czterech partii liberalnych utrzyma władzę na trzecią już kadencję? Czy premier Fredrik Reinfeldt pozostanie na swoim stanowisku? Przywódca partii Moderatów, wtedy lat 49, po ośmiu latach na stanowisku premiera wciąż cieszył się dużą popularnością. Choć gospodarka kraju kwitła, niejeden przebąkiwał o „zniszczeniu materiału”. Tym bardziej, że zęby na władzę ostrzyli sobie Socjaldemokraci, nieprzywykli do tak długiego okresu bycia w opozycji. Ale czy jeden tydzień politycznych debat mógł mieć decydujące znaczenie dla wyników wyborów? Ten miał.

Przechodziłam właśnie obok telewizora i nagle usłyszałam: „Otwórzcie wasze serca! Proszę szwedzki naród o cierpliwość i otwarcie serc dla ludzi w trudnym położeniu, których widzimy na całym świecie. Kiedy tak wielu staje się uciekinierami, napięcie w szwedzkim społeczeństwie rośnie. Ale my zdążyliśmy się nauczyć, że ludzie, którzy tu przybywają, włączają sie potem do budowy Szwecji razem z nami”.
Aż przystanęłam. Kto to mówi? Co? Reinfeldt? Zachowawczy Moderata? Gdyby tak socjaldemokrata, zielony, feministka, czy nawet chadek, to co innego, ale Moderaci zawsze byli kojarzeni z pełną rezerwy polityką wobec uchodźców. A tu taki apel… Oj, Fredrik, pomyślałam, odważnie, ale chyba nie chcesz wygrać…


Fredrik Reinfeldt przemawia podczas Tygodnia w Almedalen. Wikimedia Commons 


Nie tylko ja byłam zaskoczona. Media natychmiast podchwyciły slogan o otwartych sercach, zaczęły się komentarze, spekulacje, powstało nawet hasło w Wikipedii… I rzeczywiście, Fredrik przegrał. Jesienią tego samego roku szwedzcy wyborcy dali przewagę Socjaldemokratom, którzy nie musieli epatować podobnymi hasłami, bo mają je wpisane w program.

Wielu zwolenników partii Moderatów było zawiedzionych, że szef ich partii, premier, wystosował do rodaków apel niezupełnie zgodny z partyjnym programem. Otwarcie krytyczna wobec dotychczasowej polityki imigracyjnej partia Szwedzkich Demokratów (taki szwedzki PiS) zyskała nowych wyborców i zwiększyła swoją reprezentację w parlamencie.

To wszystko działo się, gdy wielka fala uchodźców dopiero wzbierała. Rok później nadeszła. Tylko w roku 2015 ubiegało się o azyl w Szwecji 167 887 nowo przybyłych. Tego terminu używa się tu znacznie częściej niż „uchodźcy”. Nowy, mniejszościowy rząd stara się opanować sytuację przeznaczając wciąż nowe fundusze i wdrażając nowe programy; mieszkaniowe, edukacyjne, zdrowotne czy integracyjne. Koszty są ogromne. Ale choć buntów nie ma, pojawiają się słowa krytyki. Na ile poparcie dla działań rządu będzie się utrzymywać, pokażą wybory w 2018 r.

A co dalej z Fredrikiem? – Po przegranych wyborach rozstał się z polityką, a nawet z żoną. Znalazł nowe szczęście u boku swojej dawnej asystentki o włoskich korzeniach i wdzięcznym imieniu Roberta. Napisał dwie książki; W pól drogi i Nowe życie: o tym jak żyć do 100 lat, pracować do 75 roku życia, zacząć je od nowa po pięćdziesiątce, i zaistnieć mając 25.
Jego wciąż dużą popularność i otwarte usposobienie wykorzystuje telewizja, emitując cykl wywiadów, które Reinfeldt przeprowadził ze znanymi postaciami wielkiej polityki, gościli u niego m.in. Condoleezza Rice, Anders Fogh Rasmussen, Jens Stoltenberg i Tony Blair.

Ostatnio sam też udzielił wywiadu. Oczywiście nie obyło się bez pytania, czy żałuje swoich żarliwych słów „Otwórzcie wasze serca!”.

Czy potrafisz zrozumieć tych, którzy mówią, że z dzisiejszego punktu widzenia były one naiwne?

Mogę zrozumieć, że ludzie znajdują sie w różnych uwarunkowaniach w stosunku do tych, którzy przybywają do Szwecji. Na początku przybywa ich wielu i uzasadnione są pytania, czy mamy tyle szkół, tylu nauczycieli, tyle mieszkań? Ale spojrzawszy na to z dalszej perspektywy czasowej i własnych doświadczeń wiem, że ludzie, którym zaoferuje się poczęstunek, ciepłe i dobre przyjęcie, zaczynają życie jeszcze raz. Podejmują nowe wysiłki, uczą się nowych języków i rewanżują się społeczeństwom, które ich przyjęły.
Bazuję tu na badaniach naukowych na temat tego, jak Szwecja stała się Szwecją. Pokolenie po pokoleniu przybywali tu ludzie z innych krajów. Przybywali z bliska; z Finlandii, Norwegii, Danii, przybywali z Europy i z krajów odległych jak Iran, Irak, Afganistan, z całego świata. Ale bieg rzeczy jest zawsze taki sam: przybywają tutaj, osiedlają się i włączają do budowy Szwecji.
Moje wystąpienie było próbą nakłonienia ludzi, by nie przywiązywali wagi do tego, co dzieje się na tym krótkim etapie samego napływu przyjezdnych, żeby spojrzeli dalej. Dobrze jest mieć rosnącą populację, wtedy można zaoferować opiekę tym pięćdziesięciolatkom, którzy będą kiedyś mieli lat 75, 80 czy 90. I będą oczekiwać lepszej emerytury, lepszej służby zdrowia. Oczywiście, te oczekiwania można spełnić, ale to wymaga ludzi w sile wieku, którzy pracują. W naszym regionie świata rodzimy za mało dzieci. I będziemy potrzebować ludzi, którzy tu przyjadą.

Twoje słowa o otwartych sercach były symbolem polityki tej może największej w Europie otwartości w tamtym czasie. Nie widzisz paradoksu, że mogły się przyczynić do tego, że przeciwna uchodźcom partia Szwedzkich Demokratów stała się większa niż byłaby bez twojego apelu?

Zdaję sobie sprawę, że żyjemy w czasach gdy ludności na świecie przybywa i coraz większa jej liczba się przemieszcza. U niektórych budzi to strach i nerwowość. W takich środowiskach rośnie ekstremizm i do głosu dochodzą ci, którzy mówią: „Tak się nie da, nie można mieszać ludzi o różnych kolorach skóry, a wyznawcy różnych religii powinni żyć oddzielnie”. Tyle, że ja poświęciłem swoje życie, by z takim stanowiskiem walczyć. Myślę, że powinniśmy się mieszać, że powinniśmy się spotykać, z tego wyrasta tolerancja, ciekawość, a z niej nowe idee, nowe sposoby patrzenia na życie.


6 czerwca to szwedzkie święto narodowe. Z tej okazji parada uliczna, fot. Krysia Kierebinski


Według statystyk z sierpnia 2016 r., 62 procent obywateli szwedzkich jest pozytywnie nastawionych do imigrantów spoza Europy, co plasuje Szwecję na szczycie listy unijnych państw badanych pod tym kątem. Ankieta pokazała również, że czterech na pięciu Szwedów uważa, iż napływ nowej ludności korzystnie wpływa na rozwój kraju, a na pytanie czy Szwecja powinna pomagać uchodźcom, twierdząco odpowiedziało 93 procent pytanych.

W tym roku tydzień politycznych debat na Gotlandii potrwa od 2 do 9 lipca. Czy temat przynależności do Unii Europejskiej będzie poruszany? Raczej nie. Mimo antyunijnych powiewów w Europie, nie widać w Szwecji tendencji do opuszczenia Unii. Badania prowadzone w ostatnich latach pokazują, że liczba zwolenników UE jest dwukrotnie większa niż jej przeciwników.

Dziś, 23 marca 2017 r., Szwecja i Polska dowiedziały się czegoś o sobie. W Szwecji, krytyczna wobec napływu uchodźców i posądzana o rasizm partia Szwedzkich Demokratów osiągnęła w sondażach drugie miejsce pod względem liczby zwolenników. W Polsce, premier Beata Szydło w swojej wieczornej przemowie do narodu, mocno podkreślała stanowisko Polski jako orędownika solidarności w Europejskiej Wspólnocie. W Szwecji też wiele mówi się o unijnej solidarności i coraz częściej zauważa jej brak właśnie wobec kryzysu uchodźczego. Jeśli nie zostanie on rozwiązany przy udziale wszystkich państw członkowskich, te z nich, które stoją w obliczu przyjęcia największej liczby imigrantów, mogą z czasem stać się bardziej sceptyczne w stosunku do Wspólnej (?) Europy.

Tekst i tłumaczenie Krystyna Kierebinski

Patrz też inne teksty na stronie Democracy is OK w cyklu z okazji 60. rocznicy traktatów rzymskich.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.