web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Zwyrodnienie plamki, odmiana polska

Jacek Leociak, 29.1.2016

Kadr z filmu „Syn Szawła” László Nemesa

W sali kina Muranów zobaczyłem po raz kolejny, ale chyba pierwszy raz dla mnie aż tak traumatyczny, twarz „prawdziwego Polaka” i „prawdziwej Polski” – chorego człowieka Europy. Żeby po obejrzeniu tego jedynego w swoim rodzaju filmu o Sonderkommando w Auschwitz-Birneau mieć do powiedzenia tylko to: że jest antypolski, to rzeczywiście objaw ciężkiej, nieuleczalnej choroby, „choroby na śmierć” – jak pisał Kierkegaard. Jeśli – jak słyszę – polityczny komisarz Telewizji Polskiej osobiście interweniuje, nakazując zdjęcie „Idy” z anteny…. Jeśli prof. dr hab. Żaryn Jan, senator IX kadencji Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, oznajmia w siedzibie Unii Europejskiej, że Polaków ratujących Żydów było „może nawet i milion, a może i więcej niż milion”…. Jeśli kandydat na prezydenta Duda Andrzej zarzuca w debacie telewizyjnej urzędującemu prezydentowi, że ten napisał list z okazji 70. rocznicy mordu w Jedwabnym, w którym znalazły się słowa, że „naród ofiar był także sprawcą”…. Jeśli pojawia się nagle Towarzystwo Patriotyczne – Fundacja Pietrzaka Jana (nazwa bez żenady skradziona polskiej tradycji niepodległościowej XIX wieku), a obok niego twór o nazwie Reduta Dobrego Imienia Polska Liga Przeciw Zniesławieniom – to muszę zadać pytanie: o co właściwie chodzi? Przecież dobre imię Polski w świecie jest właśnie teraz narażane na szwank, ośmieszane i degradowane m.in. przez założycieli tych lig i fundacji. Przed czym „prawdziwi Polacy” chcą się bronić?

Otóż sądzę, że Jarosław Kaczyński w tym swoim brawurowym zdobywaniu i zawłaszczaniu Polski ujawnił – wbrew intencji zapewne – chorobę, która toczy niepostrzeżenie coraz więcej ludzi. Jest to przewlekła, postępująca choroba oczu, występująca najczęściej u osób po 50 roku życia, ale może też dotknąć ludzi młodych. Nazywa się ta choroba zwyrodnieniem plamki, w międzynarodowym skrócie AMD (od angielskiej nazwy: Age-related Macular Degeneration). Prowadzi do uszkodzenia siatkówki, w konsekwencji nawet do utraty wzroku. Myślę, że „prawdziwi Polacy” są dotknięci specyficzną, polską odmiana AMD zmysłu moralnego. Ich dusze i serca tracą ostrość widzenia, niedługo w ogóle oślepną. Ale już dziś na każdym kroku przekonują nas, skąd u nich wzięła się ta przypadłość. Panika moralna, w jaką wpadają „prawdziwi Polacy”, wybucha zawsze wtedy, kiedy na scenie publicznej pojawia się temat Zagłady Żydów. Ćwiczymy to od dawna: wrzawa wokół „Shoah” Lanzmanna i eseju Błońskiego „Biedni Polacy patrzą na getto”, a potem książek Jana Tomasza Grossa. Historycy Zagłady oskarżani są o uprawianie „pedagogiki wstydu”, o obarczanie „prawdziwych Polaków” winą za niepopełnione zbrodnie. A ja się pytam: czyż można jeszcze bardziej, jeszcze żarliwiej, jeszcze dobitniej „przyznawać się do winy” każdym swoim słowem, każdym zachowaniem, każdym atakiem i każdą potwarzą…. Kogoś, kto oskarża „Idę” o antypolskość mogę jeszcze jakoś zrozumieć, to oczywiście absurdalne, ale… Ktoś, kto zarzuca filmowi László Nemesa „Syn Szawła”, że jest antypolski (i np. nie chce go rozpowszechniać czy też uważa za stosowne wytaczać publicznie katalog kłamstw reżysera) – jest „chory na śmierć”, a jego siatkówka zmysłu moralnego jest już zdegenerowana. Nic nie widzi. Jarosław Kaczyński, którego brat dotykał ręką Ściany Płaczu w Jerozolimie, odsłonił przed nami i przed światem Polskę ślepców.

Kadr z filmu „Ida” Pawła Pawlikowskiego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.