web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

O spokoju


Janina Paradowska, ur. 2.05.1942 w Krakowie, dziennikarka, publicystka, laureatka m.in. nagrody Grand Press i Nagrody Kisiela. Autorka bloga "Skrót myślowy". Fot. Ja Fryta, z otwartego archiwum Wikimedia Commons https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Janina_Paradowska_2011.jpg

Janina Paradowska, ur. 2.05.1942 w Krakowie, dziennikarka, publicystka, laureatka m.in. nagrody Grand Press i Nagrody Kisiela. Autorka bloga „Skrót myślowy”. Fot. Ja Fryta, z otwartego archiwum Wikimedia Commons 


Ile pani śpi?

Normalnie, jak człowiek. Pięć, sześć godzin dziennie. Koło łóżka rośnie stos nieprzeczytanych książek i w miarę upływu lat boję się, czy zdążę je przeczytać. Właściwie mogłabym nie spać. To byłoby łatwe, bo zasypiam tylko po proszkach.

Od śmierci Jerzego?

Nie. Od 13 grudnia 1981 roku. Przetańczyłam cały karnawał „Solidarności”, byłam przewodniczącą związku w wydawnictwie Epoka. Dyskusje, strajki, struktury poziome – żyłam tym. I nagle stan wojenny, kompletna beznadzieja. Czarna dziura. Wieczorem w niedzielę 13 grudnia siedzę przy biurku i spisuję z taśmy dyskusję „Czy porozumienie jest możliwe?”, która odbyła się w piątek w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Miałam napisać streszczenie dla „Kuriera”. Spisuję, spisuję… Tadeusz, mój pierwszy mąż, w końcu się wkurzył. „Przecież wszystkie gazety są zawieszone, ten tekst nigdy nie pójdzie”. A ja spisuję dalej jak kretynka. Zachowanie irracjonalne.

Nie. Przecież pani musi pracować. Zawsze.

No może. W każdym razie wtedy zaczęła się bezsenność. Ale może gdyby ktoś mi dał placebo w takim samym opakowaniu, to też bym zasnęła. Nie walczę z tym. Tak jak nie walczę z paleniem. Bo papierosy mi smakują. Proszę, mam własną zamykaną popielniczkę, żeby nie rzucać petów na ulicę.

Paczka dziennie?

Więcej.

Dwie.

Troszkę mniej.

I na każdej jest napisane „Palenie zabija”. „Palenie powoduje raka”.

A co mnie to obchodzi? Grób mam załatwiony, obok Jurka. Zostanę skremowana – to też wiem.

Dlaczego skremowana?

Bo jak się idzie na grób skremowanej osoby, to człowiek sobie nie wyobraża, co jest w środku. Wie, że jest proch. A proch oznacza spokój.

 

Janina Pradowska
w wywiadzie dla tygodnika Wysokie Obcasy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 31 października 2016 by in FB, KULTURALNIE, WYŁOWIONE Z SIECI (i nie tylko) and tagged , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.