web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Wyziewy

Maciej Zaremba

Fot. Screamenteagie. Z otwartego archiwum Pixabay https://pixabay.com/sv/fågelskrämma-natur-garden-blommor-670720/

Fot. Screamenteagie. Z otwartego archiwum Pixabay 


To pomysł z piekła rodem, powiedział minister Waszczykowski o Unijnym wymogu wobec Polski wzięcia na siebie części ciężaru kryzysu uchodźczego. Polska miała wówczas 38 azylantów, jednego na każdy milion Polaków. Tym samym, zdaniem ministra, limit się wyczerpał. Gdyby przybyło ich więcej, zagrażaliby polskiej tożsamości, która jest przede wszystkim chrześcijańska. O czym nawet nie trzeba mówić.

Szwedzki publicysta Maciej Zaremba analizuje krzewiące się w Europie zjawiska nacjonalizmu i politycznego populizmu napędzane przez niechęć części obywateli do napływających uchodźców. W zależności od kraju różne owa niechęć ma rozmiary; najczęściej podszyta jest niewiedzą i strachem, a ten z kolei bywa wynikiem manipulacji. Znamienna jest ilustracja nawiązująca do tytułu; cztery okrągłe plakietki, na każdej wielokrotnie powielone, i również jak bańka okrąglutkie, miniaturki twarzy czwórki polityków: Jimiego Åkessona (szwedzka konserwatywna prawica), Marie Le Pen, Viktora Orbana i Jarosława Kaczyńskiego. Temu ostatniemu, i sytuacji w Polsce, poświęca Zaremba najwięcej uwagi. Oto fragmenty:

To pomysł z piekła rodem, powiedział minister Waszczykowski o Unijnym wymogu wobec Polski co do wzięcia na siebie części ciężaru kryzysu uchodźczego. Polska miała wówczas 38 azylantów, jednego na każdy milion Polaków. Tym samym, zdaniem ministra, limit się wyczerpał. Gdyby przybyło ich więcej, zagrażaliby polskiej tożsamości, która jest przede wszystkim chrześcijańska. O czym nawet nie trzeba mówić.

Polskie chrześcijaństwo widać gołym okiem – w Sejmie, gdzie prawa ustanawiane są pod krzyżem – i w domach, gdzie w Boże Narodzenie stawia się na stole dodatkowy talerz na wypadek gdyby jakiś potrzebujący zapukał do drzwi. Przyznać trzeba, że znalazło się kilku biskupów, którzy podpowiadali co ten talerz symbolizuje. Inni przypominali, że niedawno to Polacy prosili o azyl. Ale ich glosy zatonęły w alarmującym zgiełku ze strony innych duchownych, którzy o obcych, tułających się duszach nie chcieli słyszeć. Wydaje się, że akurat teraz mają oni wiernych po swojej stronie. Według jednego, całkiem nowego sondażu, 70 procent Polaków uważa, że uchodźcy niosą ze sobą pasożyty, barbarzyńskie zwyczaje, przemoc i terroryzm. Zwłaszcza jeśli są muzułmanami.

To także ten strach doprowadził w październiku 2015 do władzy partię Jarosława Kaczyńskiego Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Rok i setkę ustaw później Polska już nie spełnia wymogów bycia państwem prawa. Parlament łamie Konstytucję, ministrowie ingerują w procesy prawne, legitymacja partyjna staje się znów przepustką do kierowniczych stanowisk (również na uniwersytetach, w teatrach i instytutach naukowych), telewizja publiczna oddaje się opluwaniu nieprawomyślnych. I z ostatniej chwili: minister obrony Antoni Macierewicz werbuje 35 000 ochotników do zbrojnych oddziałów. Nie są podporządkowane sztabowi armii, a samemu Macierewiczowi.

Jednak to nie polska ksenofobia niepokoi najbardziej. Niepokoi schemat. Wspomniany wyżej sondaż (przeprowadzony przez amerykańskie Pew Reasearch Center) pokazuje, że histeria jest tym większa, im niebezpieczeństwo mniejsze. To nie w krajach, które najbardziej ucierpiały ze strony IS, czy w których mieszka najwięcej muzułmanów, strach jest największy. Przeciwnie: w ciężko doświadczonej Francji zaledwie co drugi obywatel łączy uchodźców z ryzykiem zamachów terrorystycznych, w Polsce, gdzie ich nie ma, 71 procent. W Szwecji, która przyjęła najwięcej uchodźców w Europie, zaledwie co trzecia osoba uważa, że odbija się to na świadczeniach socjalnych i że przybysze zabierają nam pracę. W prawie całkowicie wolnej od uchodźców Polsce, myślą tak trzy osoby na cztery.

(…)

Kiedy googluję „uchodźca” mam 4 miliony trafień. Wśród pierwszych dziesięciu pojawia się Blasting News pl. Klikam i pojawia się jedenaście doniesień z Europy. Wszystkie o osobach, które podobno są imigrantami albo uchodźcami i kradną, biją staruszków, napadają na kobiety albo oddają mocz w autobusie. Są też videoklipy. Typowe nagłówki to: „Obrzydliwość! Muzułmanie zmuszają chłopca do picia z szamba!”, ”Masowe gwałty w Niemczech. Policja bezradna!” Niektóre teksty nawołują do przemocy: „Tak się to robi w USA – tu biczuje się migranta!” Wychodzę z portalu i czuje się jakbym wydobył się z kloaki.

Blasting News jest prawdopodobnie najbardziej intratnym przykładem ”dziennikarstwa społecznego”. W trzy lata doszli do 80 milionów zasięgu miesięcznie. Ambicja: konkurować z tradycyjnymi mediami. Zawartość: to odbiorcy wyznaczają tu poziom jakości. Pismacy-amatorzy (podobno w liczbie sto tysięcy) są opłacani od czytelnika. W USA, we Francji, we Włoszech jest to strona nieszkodliwa, bardziej obyczajna, takie podrasowane Metro. A w Polsce zionie nienawiścią do uchodźców. Kto zdecydował, że właśnie tak ma być? Przez trzy tygodnie próbuję dotrzeć do nazwiska redaktora. Chciałoby się wiedzieć, kto tworzy historie. Tylko 0,5 procenta głosów zdecydowało o tym, kto w Polsce zdobył władzę. Myśl, że to Blasting News pl miała w tym swój udział nie wydaje sie niedorzeczna.

Wreszcie rozumiem, dlaczego właściciele strony nie mogą odpowiedzieć na moje próby kontaktu. Blasting News pl nie ma redaktora. O tym, co publikuje decyduje komputer. Ten sam komputer akcentuje to, co najważniejsze. I co przy okazji okazuje się zawierać najwięcej nienawiści, ponieważ właśnie ta ma najwięcej kliknięć.

Czy właśnie jako ostatni tracę dziewictwo? Faktycznie, nie wiedziałem, że niemożliwym jest kupienie przez Internet wilgotnościomierza bez jednoczesnego sponsorowania ekstremistów. Czy ci z Trotec w Heinsbergu, wiedzą o tym, że ich produkty pobłyskują wśród rzygowin na Blasting News pl? Reklama zamieszczona za pośrednictwem Google.

Co można zrobić? Na początek moglibyśmy zdać sobie sprawę, że zmiany klimatyczne w społeczeństwie są tak samo groźne jak te w atmosferze. Skoro karzemy zakłady, które zioną dwutlenkiem węgla, powinniśmy karać także przedsiębiorstwa, które rozprzestrzeniają nienawiść. Nie ma znaczenia, czy taki był ich zamiar, czy to tylko algorytm się zawiesił. Wyziewy jak wyziewy. Narzędzia już mamy: piękną starą prawdę, że za wszystkim zawsze stoi ktoś, kto za to odpowiada.

 

Maciej Zaremba, pisarz, publicysta, współpracownik działu Kultura szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter” (DN Kultur). Autor wielu szeroko dyskutowanych i nagrodzonych reportaży o Szwecji; – szkolnictwie, gospodarce leśnej, opiece psychiatrycznej, imigracji zarobkowej czy przymusowych sterylizacjach. Jego ostatnia książka „Nieopłacalny pacjent” (Den olönsamma patienten), 2014, zawiera serię reportaży publikowanych w DN i traktujących o szwedzkiej służbie zdrowia. Po polsku ukazały się jego zbiory jego reportaży: Polski hydraulik i inne opowieści (2008) oraz Higieniści. Z dziejów eugeniki (2014)

Tekst oryginalny Åsiktsbubblorna får populismen att växa („Mydlane bańki rosnącego populizmu”) ukazał się w „Dagens Nyheter” 8 października 2016.

Opracowanie i tłumaczenie Krysia Kierebinski

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.