web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Nie być samotną wyspą

Pola Jaskier


prawa-kobiet-teraz-dok_svg


Warszawa, tydzień temu. Piątek 23 września. Następnego dnia będzie szedł ulicami miasta marsz protestacyjny pracowników Służby Zdrowia. Zaraz potem ruszy spod siedziby Trybunału marsz KODu. A w kilku większych miastach Polski odbędą się Czarne Protesty w odpowiedzi na akceptację Sejmu dla barbarzyńskiej ustawy antyaborcyjnej.

Siedzimy sobie spokojnie przy rodzinnym okrągłym stole; smaczne jedzenie, wino, muzyczka. Dwa pokolenia; my 50+ i późne dwudziestolatki. Dobrze im się wiedzie; wykształceni, pracują, mieszkają samodzielnie w parach, jeszcze bez ślubów ale z prospektami. Jedni jadą właśnie na weekend do Paryża, inni planują podróż po Azji, ktoś w emocjach czeka na iPhona7… czego chcieć więcej?

Pada hasło: marsz. Kto idzie? – Tylko my, starsi wiekiem.

Jacek, lat 25: – Co to da? Właściwie o co tak naprawdę chodzi? Co, jeszcze o Trybunał? No, ja nie mam nic przeciwko Kaczyńskiemu, może nie za bardzo go lubię, ale w sumie uważam, że jako polityk jest OK… Ach, bo Wam się ciągle wydaje, że o wolność trzeba walczyć. Jakieś nawyki z dawnych lat chyba. A my tę wolność mamy, nie znamy nic innego. I jak na razie nie czujemy, żeby była zagrożona, bo czym?

Ewa, 50+: – No dobrze, a jeśli to Wy znajdziecie się w sytuacji, że podpadniecie pod karę więzienia za próbę usunięcia ciąży, co wtedy?

Wojtek, lat 28: – O! I tu właśnie wychodzi ta różnica pokoleń. Wam się wydaje, że jak już rząd coś postanowi, to święte. Ale my żyjemy w wolnym kraju, w Europie; my sobie po prostu wyjedziemy tam, gdzie aborcja jest dopuszczalna. I tyle! Nas te protesty nie dotyczą.

Na sobotni marsz KODu wybrał się z nami jeden przedstawiciel młodszego pokolenia; – tak, żeby zobaczyć jak to jest. Ale przemówienia przed Trybunałem trwały za długo, był głodny i nie doczekał nawet do momentu aż ruszyliśmy. Przyznał jednak ze zdziwieniem, że jest mnóstwo młodych ludzi i że to nieprawda jakoby w marszach uczestniczyli sami kombatanci. Zawsze coś. Może następnym razem przejdzie całą trasę…

A co do wyjazdu za granicę na zabieg; – tak, oczywiście, jest to jakieś wyjście. Wyjechać, wrócić, i udawać, że ciągle żyje się w tym wolnym kraju. Dopóki nie zmienią Konstytucji, nie zabiorą paszportów i nie zaczną odmawiać ich wydania z motywacją ”…i z innych ważnych względów społecznych”.

One comment on “Nie być samotną wyspą

  1. Marzanna Die
    2 października 2016

    „A my tę wolność mamy, nie znamy nic innego. I jak na razie nie czujemy, żeby była zagrożona, bo czym?” – moja odpowiedź, cytat: „Kto w demokracji śpi, budzi się w dyktaturze.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 2 października 2016 by in FB, obyczaje, Z ZIEMI WOLSKIEJ and tagged , , , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.