web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Co dalej?

Marzanna Die, Kolonia


Z otwartego archiwum Pixabay https://pixabay.com/en/wall-painting-clouds-idyll-79250/

Z otwartego archiwum Pixabay 


…hmm, coraz częściej odnoszę wrażenie, że całej Polsce odbija. Wiedziałam, że PiS „i okolice” żyją w równoległym świecie, tego nie da się przeoczyć, ale co robi reszta? Co się dzieje z moimi rodakami? PiS depcze butami demokratyczne podstawy państwa, demontuje Konstytucję i Trybunał Konstytucyjny, zastrasza sędziów, przywłaszcza sobie media, tworzy nową polską historię, nazywa ofiary katastrofy lotniczej poległymi, wprowadza ustawę o inwigilacji, która ostro ogranicza prawa obywatelskie, z łysych bandytów robi patriotów, obdarowuje Kościół milionami pieniędzy podatników, rujnuje polską gospodarkę, itd., itp. a co robią moi kochani rodacy? ….. ABSOLUTNIE NIC! Ach, przepraszam, oni coś zrobili – pojechali na urlop … OK, to nie jest nic nowego, to potrafią Polacy bardzo dobrze: jechać na urlop, albo iść na imprezę, albo siedzieć przed telewizorem, albo zrobić wycieczkę w plener… oni zawsze mają jakiś pomysł, żeby coś zrobić… tylko coś takiego jak pójście na wybory, o czymś takim zapominają bardzo chętnie.

Na ostatnich wyborach moi rodacy obecnością się nie popisali, a co było dalej? Przed kilkoma miesiącami się obudzili – dotarło do nich, że PiS przejął władzę… Błyskawicznie powstał Komitet Obrony Demokracji. Początki były fantastyczne, masa ludzi się spontanicznie połączyła, żeby bronić demokracji w Polsce. Ci ludzie tak głośno postawili się w obronie demokracji, że ich głos  był słyszany w całej Europie. To był niesamowicie mocny sygnał, ale co dalej? Potem przyszły miesiące, w których stowarzyszenie było rejestrowane, były pisane statuty, zaczęto prowadzić wewnętrzne rozgrywki, dużo było mówione i niewiele powiedziane, organizowano spotkania, wesołe pikniki, pikiety, troszeczkę tu, troszeczkę tam, troszeczkę tego, troszeczkę tamtego – czy tymi metodami chciano przywrócić w kraju porządek konstytucyjny? Ja mam wrażenie, że ten ruch społeczny zaczął się trochę przekształcać w klub wzajemnej adoracji: obojętnie jak idiotyczny był jakiś pomysł, w social media czytało się tylko „super”, „dalej tak”, „brawo my” – kolektywne szaleństwo …. OK, to było w sieci. Sieć ma własne reguły, albo nie ma żadnych reguł.

Co działo się w real life? ….. tak, KOD przygotował własny projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. To brzmi trochę schizofreniczne, ale jest faktem… ruch obywatelski, który powstał aby bronić Trybunał Konstytucyjny robi projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym…. zbiera podpisy i wnosi ten projekt do Sejmu. A potem go stamtąd wycofuje… Do czego to doprowadziło? Ta akcja stała się podkładką i potwierdzeniem tego, że istniejące prawo powinno być zmienione, no i PiS teraz to robi. Co przyszło potem? Wakacje. A co się robi w wakacje? W wakacje jedzie się na urlop. PiS na pewno poczeka z rujnowaniem kraju aż wszyscy z wakacji wrócą, bo przecież to są bardzo mili ludzie. A jak wszyscy z wakacji wrócą, to dobrze wypoczęci będą robili następne marsze. W międzyczasie KOD przygotuje legitymacje członkowskie, zrobi kilka wspaniałych letnich akcji, jak np. „Ratujmy życie z KODem” albo „KOD symbole i gadżety”… i jak wszyscy z wakacji wrócą, to pójdzie wszystko dalej…. CO PÓJDZIE DALEJ? Pomaszerujemy tu, pomaszerujemy tam, popiknikujemy, zrobimy kilka konkursów, zapostujemy coś na fejsie, napiszemy kilka komentarzy, zrobimy jakieś szkolenie, pokrytykujemy trochę prace rządu. LUDZIE, to nic nie da! PiSowi to jest obojętne, to ich wcale nie interesuje!

Kluczem do sukcesu nie jest tylko KOD, przede wszystkim potrzebna jest aktywna praca polityczna mnóstwa ludzi w Polsce. Obojętne, w jakiej partii. O ile partia się na demokratycznej i konstytucyjnej płaszczyźnie obraca, każda partia jest ważna i potrzebna. Tylko i wyłącznie w ten sposób da się w Polsce coś zmienić. KOD sam nie jest w stanie tego zrobić. Tylko wtedy gdy partie polityczne otrzymają od swoich wyborców silny mandat, będą mogły coś zmienić. Nie chodzi o żadne zjednoczenie partii. Nie o to chodzi, chodzi o każdą partię, jej program i jej pracę. Czym są polityczne partie? Partiami są obywatele, którzy się angażują, którzy pracują nad tworzeniem programów partyjnych, którzy rozmawiają z przedstawicielami Samorządów, z przedstawicielami Sejmu i Senatu, którzy się informują, którzy do partii politycznych się wpisują i pracują. Ruchy obywatelskie są bardzo ważne i potrzebne, ale one nigdy nie będą miały tyle możliwości co partie żeby coś w kraju zmienić. W Sejmie, Senacie, Samorządach nie ma przedstawicieli ruchów obywatelskich, tam są przedstawiciele partii politycznych i oni decydują o przyszłości kraju. Wpływ na to, jak i w jakim kierunku się kraj rozwija mają tylko ci, którzy się w życie polityczne angażują. Kochani rodacy, obudźcie się, zanim będzie za późno.

3 comments on “Co dalej?

  1. Ewa
    1 września 2016

    To wszystko prawda. Przeciwnikow tego co wyprawia PiS pod wodza prezesa jest zdecydowanie wiecej niz jego zwolennikow. Problem polega na tym, ze ludzie kulturalni nie wiedza co z tym robic, bo wskazywanie chuliganstwa politycznego nie dociera do swiadomosci tych na ktorych opiera sie PiS, wierna polskiemu kosciolowi masa otumanionych ludzi, ktorym wreszcie cos dano. 500+. A ze zabrano komus, to napewno slusznie, bo to wrogi element. Nadal sie dziwie, ze jest jeszcze troche ludzi inteligentnych, ktorzy nadal nie widza, albo sie wstydza, patrzac na to co popierali. Aby zmienic pozycje, powiedziec pomylilam/lem sie trzeba odwagi. Profesor Staniszkis taka odwage miala. Jest jeszcze jeden problem, mysle, ze specyficzny dla Polski. Rzad ma poparcie kosciola i koscielna propaganda stosuje Gomolkowskie: „kto podnosi reke na rzad, podnosi ja na przewodnia sile narodu I my ja odrabiemy siekiera”, czy jakos tak. W nowej wersji brzmi to: kto podnosi reke na rzad I/albo prezesa, podnosi reke na kosciol katolicki w Polsce, a tego elektorat PiSu nie analizuje, tylko broni swojego kosciola.

    • Marzanna Die
      2 września 2016

      Na pewno jest bardzo trudno dotrzeć do elektoratu PiSu, ale nie o to chodzi. Mi chodzie o tą, moim zdaniem większę część społeczeństwa, która od popierania PiSu jest daleka. Właśnie ta część społeczeństwa musi się obudzić i zabrać głos. Wyborców PiSu było de facto 18%, to jest mała część społeczeństwa i tacy ludzie istnieją wszędzie. Problemem w PL jest to, że większość społeczeństwa swoim milczeniem pozwala im to robić co robią.

  2. Jacek
    18 września 2016

    Niestety to jest kara za lenistwo rodaków, którzy nie poszli na wybory (ok.52%) Żyje w tym kraju i widzę, że większość ludzi popadła w inercję. Czekają… w sumie nie wiadomo na co! Część została kupiona 500+, mającymi nastąpić podwyżkami emerytur i kilkoma innymi zapowiedziami rozdawnictwa pieniędzy! To jednak może doprowadzić do ruiny naszego kraju. Już teraz zadłużenie w ciągu pół roku wzrosło o kwotę większą niż za rządów Gierka! Jeśli się nie obudzimy to może naprawdę być nieciekawie 🙁 Z drugiej strony przez najbliższe trzy lata trudno będzie coś zrobić. Dlatego należy jednoczyć się pod sztandarami partii opozycyjnych i KOD-u. Czy naprawdę potrafimy to zrobić? Myślę, że nadszedł test dla zdecydowanej większości Polaków: czy potrafimy się zmobilizować, czy nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 1 września 2016 by in FB, MOIM ZDANIEM and tagged , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.