web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

DOŚĆ DWIE SŁOWIE: A jednak


"Ucieczka do Egiptu", Giotto di Bondone (1226-1337), fresk, Bazylika św. Franciszka w Asyżu. Z otwartego archiwum Wikimedia Commons https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Flight_into_Egypt_assisi.jpg

„Ucieczka do Egiptu”, Giotto di Bondone (1226-1337), fresk, Bazylika św. Franciszka w Asyżu. Z otwartego archiwum Wikimedia Commons


 

Pani Jasnogórska spraw, aby uchodźcy i migranci, pozbawieni domu, rodziny i wszystkiego co im znajome, doświadczyli Twej kochającej obecności. Prowadź ich do nowego domu i nowej nadziei. Otwórz nasze serca, abyśmy przyjęli ich jak nasze siostry i naszych braci, w twarzach których dostrzegamy twarz twojego Syna, Jezusa.

 

Arcybiskup Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański

 

One comment on “DOŚĆ DWIE SŁOWIE: A jednak

  1. Leszek Berger
    26 sierpnia 2016

    Choćby dlatego, że rysy mogą okazać się „jakby znajome”, jak w tym wierszu poniżej, napisanym przez Rogera Mc Gough …
    Three rusty nails – Roger McGough
    Mother, there’s a strange man
    Waiting at the door
    With a familiar sort of face
    You feel you’ve seen before.

    Says his name is Jesus
    Can we spare a couple of bob
    Says he’s been made redundant
    And now can’t find a job.

    Yes I think he is a foreigner
    Egyptian or a Jew
    Oh aye, and that reminds me
    He’d like some water too.

    Well shall I give him what he wants
    Or send him on his way?
    O.K. I’ll give him 5p
    Say that’s all we’ve got today.

    And I’ll forget about the water
    I suppose it’s a bit unfair
    But honest, he’s filthy dirty
    All beard and straggly hair.

    • • • • • • • • • • • • • • • • • • • • •

    Mother, he asked about the water
    I said the tank had burst
    Anyway I gave him the coppers
    That seemed to quench his thirst.

    He said it was little things like that
    That kept him on the rails
    Then he gave me his autographed picture
    And these three rusty nails.

    Polski przekład, ubolewam, zgubił gdzieś tytuł „Trzy zardzewiałe gwoździe” oraz nazwisko tłumacza. *

    „Mamo, dziwny człowiek
    stoi u drzwi naszego domu.
    Pierwszy raz go widzę,
    a twarz ma jakby znajomą.
    Mówi, że nazywa się JEZUS
    I czy możemy mu dać jakiś grosz?
    Mówi, że wyprztykał się z cudów
    I odwrócił się od niego los.
    Tak myślę, że to cudzoziemiec;
    Żyd albo Arab z urody…
    Aha ! to mi przypomniało,
    że chce też trochę wody.
    No co? dać mu czego chce,
    Czy trzasnąć mu przed nosem drzwiami?
    Dobra dam mu sześć pensów.
    Powiem, że tyle mamy
    I że zapomniałem o wodzie
    Właściwie to świństwo , no nie ???
    Ale słowo, on jest taki brudny.
    Skąd przyszedł ? cholera go wie !

    Mamo, on pyta o wodę…
    – nie ma kubka – odpowiedziałem.
    W każdym razie dałem mu szóstkę.
    Jak się cieszył, żebyś wiedziała….
    Powiedział, że trzymają go przy życiu
    Takie, jak ta – rzeczy małe…
    Dał mi swój portret z autografem
    I te trzy gwoździe zardzewiałe.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.