web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Serdecznie zapraszamy! Welcome to Poland!

Ewa Oranowska-Wróbel, Warszawa


Fot. Linea Malette. Z otwartego archiwum Public Doamain Pictures http://www.publicdomainpictures.net/view-image.php?image=135907&picture=&jazyk=PL

Fot. Linea Malette. Z otwartego archiwum Public Doamain Pictures 


Kiedy Prezydentem Polski był Bronisław Komorowski, w Warszawie było gwarno i wesoło. Ciągle gościliśmy kogoś. A to protestujących taksówkarzy pod Ministerstwem Finansów, a to rodziców niepełnosprawnych dzieci w gmachu Sejmu, a to biwakujące w namiotach pielęgniarki. Od czasu do czasu  „brumkały” nam pędzące po ulicach stolicy niebieskie kombajny rolnicze i ci wspaniali rolnicy w swoich maszynach, z których każda kosztuje pewnie tyle, co  samochód marki „Mercedes” i to jeden z najnowszych modeli.
Wpadali też do nas hutnicy i górnicy. Ci ostatni przywozili ze sobą w prezencie stare opony. Pewnie chcieli zrobić ogólnonarodowego grilla tuż pod oknami prezydenta. Później mieliśmy jeszcze „frankowiczów” i Bóg jeden wie kogo jeszcze.

10-go każdego miesiąca część ludu krwawi pod Pałacem Namiestnikowskim na Krakowskim Przedmieściu. Raz na miesiąc mamy też „masę rowerową” i wtedy dopiero jest śmiesznie! Oni jadą dla zdrowia, na rowerach a my, po pracy, dusimy się w środkach komunikacji miejskiej. Mówię Wam, bywa tak wesoło, że aż można się popłakać… ze śmiechu!

Wiadomo wszem i wobec, że teraz część społeczeństwa wzięła sprawy w swoje ręce, a ster władzy oddała w dłonie nadprezesa. Ten zaś dzierży go mocną, niezbyt spracowaną ręką, bo też w życiu specjalnie się chyba nie napracował… Jego partia, której nazwy nie wymieniam ponieważ nie będę nikomu robiła reklamy, ściągnęła do urn wyborczych rzesze obywateli i to tych najlepszych, pierwszego sortu. Spragnieni luksusów, bo słyszeli, że niektórzy co przy władzy żywią się ośmiorniczkami, rzucili się na rozrzucane, a wyprodukowane specjalnie na kampanię wyborczą, cukierki w kolorowych, błyszczących papierkach. I tak zaczęła się zapowiadana powszechnie dobra zmiana, dozorowana przed nadprezesa z kazamatów willi, którą zajmuje. Prawdę mówiąc, nie wiadomo którą willę zajmuje, bo nabył jeszcze kilka willi wokół swojej, oczyszczając przedpole.

Oprócz cukierków rzucano jeszcze liczne obietnice, jak się okazało na wiatr, ale tego wdzięczny lud, wznosząc okrzyki powyborczego zwycięstwa, nie zauważył. Prezydent wszystkich Polaków okazał się wyłącznie prezydentem tych „pierwszego sortu” a i to nie wszystkich.

W Warszawie nie jest już tak wesoło i radośnie jak było. W związku z tym zapraszamy serdecznie i rolników w ich niebieskich maszynach, i górników, którym obiecano, że żadna z kopalń nie będzie zamknięta i pielęgniarki, i lekarzy żeby zrobili przed sejmem namiotowe miasteczko, i frankowiczów, wreszcie sześciolatki, które na siłę zostaną pozostawione w przedszkolach zamiast iść do szkoły; – was zapraszamy oczywiście z opiekunami. Chcemy, żeby w stolicy było znów gwarno i wesoło.

Zapraszamy też najserdeczniej tych wszystkich, którzy przebywając za granicami Polski głosowali na partię nadprezesa, żeby natychmiast wracali skorzystać z dobrej zmiany, której tak dla nas chcieli. Dzieci i wnuki głosujących na tę zmianę, a przebywające gdzieś w świecie, powinny również natychmiast wracać do Polski i korzystać z tak znakomitej okazji na poprawę losu. Po co mają się gdzieś tam biedaki tułać po obcych kątach ?

 

Autorka jest tłumaczką z języków bałkańskich, prowadzi blog Porcelanowy piesek i jest współzałożycielką facebookowej grupy Polska@MURY runą… runą….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 23 sierpnia 2016 by in FB, Z ZIEMI WOLSKIEJ and tagged , , , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.