web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Demokracji nie broni się na facebooku !!!

© nardb8, pixabay

© nardb8, pixabay

POLECAMY:

Eliza Michalik, eliza-dumoulin.blog

Oglądam obchody z 76. miesięcznicy, słyszę jak Jarosław Kaczyński stawia siebie i swoją partię ponad prawem, ponad Konstytucją, ponad przyzwoitością, ponad wszelkimi normami, jak mówi, że jego oponenci polityczni przypominają nazistów i są formacją „w jakiejś mierze obcą kulturowo”. I widzę, czytam, w mediach i na portalach, jak opozycja skarży się na to, bezradnie płacze i narzeka. Prawda jest taka, droga opozycjo i drodzy KOD-owcy, że nie powinniście być teraz na wakacjach, że się lenicie. Kiedy krajowi zagraża autorytaryzm, trzeba było zostać na posterunku, trzeba było bez przerwy i bez wytchnienia – działać.

Nie mamy dziś w Polsce normalnej sytuacji, ot, zwykłych, może nieco bardziej ostrych przepychanek między rządem a opozycją, mamy sytuację zagrożenia państwa i ustroju, w której władzy trzeba bardzo dokładnie patrzeć na ręce i robić, co możecie, żeby przeszkadzać i nagłaśniać przypadki hucpy i samowoli. Choćby miało to oznaczać dwie konferencje prasowe dziennie, trzy marsze, sześć demonstracji i kilkumiesięczną okupację terenu pod pałacem prezydenckim lub przed KPRM. A KOD? Gdzie jest KOD? Dlaczego 50- 100 osób nie demonstruje wszędzie tam, powtarzam – dosłownie wszędzie! – gdzie jeździ, pokazuje się i przemawia premierka Szydło, Jarosław Kaczyński, minister Ziobro i inni, którzy stawiają się ponad prawem. Dlaczego nie krzyczycie wtedy „Publikuj wyrok”, „Szanuj konstytucję”, „Stop łamaniu prawa”?, nie trzymacie w dłoniach transparentów tak, żeby nawet TVP nie mogła Was nie pokazać? Nie uprzykrzacie im życia tak, żeby to odczuli? Nie od czasu do czasu, raz na miesiąc dwa, z chorągiewkami w rękach i uśmiechami na twarzach, ale zawsze, na każdej ważnej imprezie i uroczystości? Z powagą i gniewem, z pełną determinacją, odpowiednią do okoliczności? Czemu nie było Was pod kongresem PiS?
Otóż Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, bo robiło właśnie takie rzeczy. Solidarni 2010 nie demonstrowali raz na parę tygodni, oni po prostu okupowali Krakowskie Przedmieście przez wiele miesięcy. Kluby „Gazety Polskiej” nie działały gdzieniegdzie, tylko w całej Polsce, wszędzie gdzie się da, organizowały spotkania, protestowały, zakłócały, promowały własne książki, media oraz polityków. Działały niemal 24 godziny na dobę. PiS był widoczny, wpychał się wszędzie (pamiętacie wybory w których w każdym (naprawdę w każdym) punkcie wyborczym byli obserwatorzy tej partii? No właśnie.

Nie jestem działaczką, jestem dziennikarką, ale powiem Wam jedno: demokracji nie broni się nieśmiało i od czasu do czasu, demokracji nie broni się jeżdżąc na wakacje i zbijając bąki, nie broni się jej też na twitterze i facebooku – tam wyżywać się mogę literacko ja, publicystka, nie Wy, ludzie na których spoczywa odpowiedzialność za wolność i spokój Polaków. Zresztą – jakie wakacje na miłość boską, skoro przegraliście wybory? Kiedy się przegrywa, haruje się jak wół, czas na urlop przychodzi później, po odrobieniu strat. I te Wasze miękkie, nijakie gadki – szmatki, pozbawione charyzmy, zdecydowania, twardej diagnozy sytuacji: no niby Kaczyński łamie prawo, ale może nie do końca, no- może i jest źle, ale nie aż tak, no, może robią co chcą, ale mogliby gorzej. Litości. Jeszcze moment, a sama zagłosuję na PiS.

Źródło: eliza-dumoulin.blog.onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 11 sierpnia 2016 by in FB, MOIM ZDANIEM, WYŁOWIONE Z SIECI (i nie tylko) and tagged , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.