web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Sztywny palec Partii

Felieton „nie”polityczny dobrodzieja Jarka Kobzdeja

Krysia Kierebinski, licencja CC-BY-NC-ND https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/

Krysia Kierebinski, licencja CC-BY-NC-ND 

W życiu Sejmu RP każdy widzi jak jest. Kukiz to kiedyś wyśpiewał, zapewnie nie wiedział, że to było także i o nim samym. Nie jest dobrze i nie będzie, na pewno nie w tej kadencji. Bo lepiej już było.

Być może nie jest to jeszcze poziom kolegów-posłów z Ukrainy, gdzie przy różnicy poglądów w ruch idą pięści, ale wyzwiska też robią wrażenie. Metody nie mają znaczenia, ważne, by wyborcy zapamiętali nazwisko i formację, którą reprezentuje poseł-cham. Jak pokazują bowiem sondaże, takie gwiazdorskie przedstawienia przynoszą efekty w postaci reelekcji. Mordobicie w parlamentach narodowych zapewne ma swój urok i jestem przekonany, że i my doczekamy się poselskiego boksu. Kwestia czasu. Zawodnicy zawzięcie trenują. Wszak wybrańcy narodu wykrzyczeli już sobie chyba wszystkie inwektywy i wszystkie łajdactwa miały już miejsce; kolejne wyzwiska i szyderstwa nikogo już nie będą kręciły.

Trend ten nie jest polskim specyfikiem. Ot, takie Stany Zjednoczone. Tamtejsze społeczeństwo, zróżnicowane etnicznie i kulturowo, chce wybrać sobie na prezydenta faceta z cyrku i rasistę. Im większe głupstwo Donald Trump powie, im bardziej kogoś obrazi, tym większe ma poparcie w sondażach. Jeśli publicznie da komuś w mordę, prezydenturę będzie miał w kieszeni!

Ale my Polacy możemy być znowu dumni z siebie. Najpierw Polska dała przykład, jak rozbroić komunizm agentem Bolkiem, bez użycia broni jądrowej, a teraz – sposób równie eksperymentalny, ale jakoś mniej chlubny – wybrała do Sejmu i do rządu osoby o horyzontach pacjentów oddziału zamkniętego. Najwyraźniej wielu Amerykanów jest pod wrażeniem polskiej dobrej zmiany!

I bardzo dobrze, dlaczego mieliby mieć lepiej niż my?

Zniszczyć taką legendę, jaką był Wałęsa i cały ruch społeczny zebrany wokół jednej idei – to swego rodzaju dokonanie. Jankesi zapewne pójdą dalej pod przywództwem pana Trumpa – kto wie, może Ameryka wstąpi do Wspólnoty Niepodległych Państw Władimira Putina? A przedtem zlikwiduje Sąd Najwyższy, tak jak Polska Trybunał Konstytucyjny.

Ludzkość pojęła, jak przenoszą sie różne choroby wirusowe, lecz naukowcy dotąd nie zbadali, jak przenosi się głupota. Zapewne prędko tego nie zrobią, czekają nas więc co najmniej trzy kolejne lata pełne wrażeń.

Może pora więc na coś innego, panie i panowie posłowie?

Przykład do działania jest. GRiSNWP, czyli Główny Rozdzielca i Siewca Nienawiści Wzajemnej Polaków, Jarosław Kaczyński, wskazał, gdzie jest czyje miejsce. Podzielenie Polaków parę miesięcy temu na lepszy i gorszy sort ma swój głęboki sens. Na przykład: skąd się bierze upór pana Macierewicza w sprawie „apelu smoleńskiego”? Czemu ma służyć to ciągłe wspominanie „poległych” w wypadku? Czy chodzi tu o chęć upamiętnienia? Wyrzut sumienia? A może zemstę? Myślę, że najważniejsze jest to ostatnie. A dokładnie chodzi o zemstę ze szczególnym okrucieństwem na nas, Polakach, za to, że inaczej niż Kaczyński, Macierewicz oraz całe to towarzystwo wzajemnej adoracji myślimy na temat tej katastrofy. Jest to też okrutne w stosunku do tragicznie zmarłych i ich bliskich. Nie mogę pojąć, co może chcieć osiągnąć człowiek, każąc drugiemu ciągle myśleć o śmierci prezydenta i całej reszty pasażerów? Nie jest to postawa chrześcijańska, gdyż żałoba po śmierci zmarłego musi się skończyć, aby żywi mogli żyć dalej. Jest wręcz antychrześcijańska, mająca swe korzenie w kultach pogańskich, a dziś kultywowana w krajach tłamszonych dyktaturą i kultem jednostki. Przykładowo w takiej malutkiej Korei Północnej pomników Kimów jest co najmniej tyle, ile PiS zamierza wybudować tragicznie zmarłemu prezydentowi. Znaczy się, u nas musi być więcej. Jest tam tradycja – oczywiście dobrowolna i spontaniczna – przed rozpoczęciem pracy, przechodząc z rana koło tego czy innego pomnika klanu Kimów, oddawania im hołdu. Hołd może być czymś w rodzaju apelu – nie może on być zbyt krótki; więc lepiej dodać coś jeszcze od siebie. Zawierzyć, pomyśleć, zapłakać, podziękować. Wszystko to tak zwyczajnie, od serca, full spontan. Lepiej jednak się nie pomylić lub – broń Boże! – zapomnieć o złożeniu hołdu, bo przywracanie pamięci nastąpi w obozie pracy. Do tego zmierzamy?

Pan Antoni doskonale wie, że jego postawa hieny cmentarnej budzi irytację wszystkich, którym się PiS nie podoba. I o to właśnie chodzi. Nieważni są kombatanci, którzy walczyli między innymi o to, by on, Antek, mógł teraz zachowywać się jak Kaligula. Nikt mu nie podskoczy! Zdaje sobie z tego sprawę, że tylko to rozwścieczy opozycję i normalnych ludzi, a być może sprowokuje do czegoś więcej. Tego chce. Obrzydliwe i haniebne… Czczenie zmarłych? Dajcie spokój, kogo w PiSie to obchodzi? Nadprezes mógłby sprawę ukrócić, gdyby tylko chciał. Ale mały, pełen zatajonej mściwości człowieczek nie chce.

Oddycham głęboko, stawiam piedestały

Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Skandaliczne, pełne buty i pychy zachowania posłów PiS, tych katolików na pokaz, w sercach pielęgnujących łajdactwo, nie są już niczym dziwnym. Szczęśliwym dniem dla mnie jest dzień, w którym nie oglądam wiadomości, zwłaszcza tych z Sejmu. Teraz są wakacje, mogę trochę odpocząć. Ale na „do widzenia” poseł Pyzik zabłysnął, w geście pisowskiego pozdrowienia wyciągając środkowy palec w stronę posła PO, a niejaki Joachim Brudziński, inny kulturalny przedstawiciel pisowskiego sortu Polaków, niczego niestosownego w tym geście tym nie dostrzegł. Widocznie tak mu pokazują na co dzień w domu.

I z takim błogosławieństwem rozpoczęły się wakacje.

Oby trwały jak najdłużej!

Jarek Kobzdej

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.