web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Sieć pod napięciem

Ewa Oranowska-Wróbel


Z archiwum Pixabay https://pixabay.com/en/play-stone-network-networked-1237497/

Z archiwum Pixabay 


Manipulacja – artykuł z kluczem. Każdy z nas ulega manipulacji. Ulegają jej nie tylko ludzie prości, ale nawet ci najbardziej inteligentni i wykształceni. Każdy, ale to każdy, manipulacji prędzej czy później ulega. Jedni dają się „złapać” na prośbę żebraka i wrzucają mu kilka monet, chociaż ten rzekomy ubogi tak naprawdę często żyje całkiem dostatnio, żerując na ludzkim współczuciu i naiwności. Wie jednak doskonale, jak wzbudzić w ludziach współczucie i jak nimi manipulować, żeby osiągnąć korzyść.

Najlepiej manipuluje się w momentach zagrożenia wolności i demokracji, czy wręcz w momentach zagrożenia państwa i obywateli. Techniki manipulacji są różne; w zależności od tego co tak naprawdę manipulant chce osiągnąć. Znakomitymi narzędziami ułatwiającymi manipulowanie innymi są Internet i portale społecznościowe. Jak można dotrzeć do ogromnej rzeszy ludzi, jak nie przez FB czy Twittera? Gdzie można doskonale się ukryć pokazując cudze zdjęcie czy jakikolwiek obrazek, a nie pokazując prawdziwej twarzy? Gdzie można używać pseudonimu, nie ujawniając swojej tożsamości? Gdzie można tworzyć własne klony jak nie na takich portalach? Trzeba tylko trochę lepiej znać się na obsłudze komputera niż inny, przeciętny użytkownik.

Każdy może założyć konto na FB, każdy może założyć własną prawdziwą lub zmyśloną stronę. Im bardziej „chwytliwa”, nazwa tym więcej odwiedzających i komentujących.

W ferworze zagorzałej walki politycznej, kiedy prawdę mówiąc, kraj jest zagrożony zawłaszczeniem przez większość parlamentarną, kto żyw pędzi ratować wszelkie dobra, które są w niebezpieczeństwie. Przede wszystkim wolność, demokrację i dobre imię państwa w oczach świata. Jak grzyby po deszczu powstają najróżniejsze grupy, przeważnie zakładane w dobrej wierze przez przyzwoitych ludzi. Powstają jednak też takie, które wykorzystują znane osoby, żeby przyciągnąć do siebie jak największą liczbę lajkujących. Pod pretekstem szlachetnego celu, skupiają ludzi niebanalnych; – inteligentnych europosłów, znanych dziennikarzy czy osobistości ze świata polityki lub biznesu.

Wydaje się, że prośba o to, żeby być moderatorem popularnej grupy to awans moralny. Czasem jednak nic z tego; – można zostać skompromitowanym,- może się okazać, że ci wszyscy ludzie z zapałem, którzy z potrzeby serca angażują swój czas, zdolności, umiejętności i inteligencję, robią to na rzecz osób, które pod pretekstem szlachetnego działania stoją jednak po złej strony mocy. Dlaczego? Nie wiadomo. Pewnie z chęci zemsty, że w swoim czasie nie osiągnęli tego, co chcieli osiągnąć… A metody? Mamy świetnych nauczycieli: – polityków walczących bezpardonowo o rząd nad duszami mas. Ciemnych mas. Niektórzy z nich też mieli świetnych nauczycieli. Z Urzędu Bezpieczeństwa.

Zakładający grupy, jeśli w życiu nie są spełnieni, mają często niepohamowane apetyty polityczne. Chcą sobie osłodzić przegrane życie. Starają się zgromadzić największą ilość członków niekoniecznie „czystymi metodami”. Potem, korzystając z popularności, jest się o krok od założenia partii. Kolejnej partii, która pozwoli skłócić i zniszczyć własny kraj. Z Bogiem, a nawet mimo Boga. Nie dla dobra ojczyzny, narodu, ale dla słodkiej zemsty, być może za własną przegraną. Ludzie przegrani zazwyczaj mszczą się najbardziej!

Ja też czasem daję się zmanipulować. A jednak walczyć trzeba.

 

Tekst został wcześniej opublikowny na fanpagu grupy Polska@MURY runą, runą, ktorej Ewa Oranowska-Wróbel jest współzałożycielką. Dziękujemy za udostępnienie

One comment on “Sieć pod napięciem

  1. Maciej Bajkowski
    28 lipca 2016

    Jednym słowem – wolność budzi lęk, ryzyko życia jak człowiek wolny jest za duże. Prościej iść pod skrzydła jakiegoś wybranego i godnego zaufania wodza… Ludzie wolni łączą się dla osiągnięcia celu. Niewolnicy szukają pana, który im cel wskaże.

    Wolni ludzie mogą założyć partię. To ich przyrodzone prawo. Nie można im go odbierać, argumentując, że to jest działanie na szkodę kogoś innego. Ale wolny człowiek nie przystąpi do partii jedynie dlatego, że zakłada ją znany z tego że jest znany celebryta.

    Nie jestem i nigdy nie będę politykiem – dla mnie białe jest zawsze białe, zdrajca jest zdrajcą niezależnie od tego, czy zdradził mnie, czy moich wrogów. Porządny człowiek nawet jak z usług zdrajcy skorzysta, nie robi z niego bohatera narodowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 27 lipca 2016 by in FB, obyczaje and tagged , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.