web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

„Spieprzaj dziadu”

Krysia Kierebinski


Fot. Krysia Kierebinski

Fot. Krysia Kierebinski


Jest taka stolica w Europie, w której co miesiąc przed prezydencką siedzibą zbiera się tłum ludzi. Przychodzą, by posłuchać niepozornego, starszego faceta, którego jedynym cynicznym celem jest mieć nad nimi władzę. Zloty odbywają się wieczorami; jest zaklęty krąg uświęconego miejsca, są liczne flagi, pieśni, modlitwa, żywy ogień zniczy – pełna sceneria rytuału. Jest element transcendentalny w postaci ducha nieżyjącego bliźniaka i jest też mit zamachu, wokół którego sekta się skupia. Przydałaby się jeszcze święta figura albo jakiś totem…

A warszawiacy nie chcą pomnika smoleńskiego przed Pałacem Prezydenckim. Bo nie chcą tam, powtarzającego się od sześciu lat, festiwalu mowy nienawiści. Nie chcą ani bastionu, ani odwetu. Jeszcze rok-dwa lata temu nie braliśmy tego na poważnie, przełączaliśmy telewizory na inny kanał. Uwagę niestety też. A dziś pan z drabinki ma w ręku nie tylko nas, ale i Plastusia, Powiatową, Bufetową, Czyścioszka, Oszołoma, kierownika telewizji i innych kierowników. Każda natchniona-bełkotliwa przemowa traktuje o prawdzie, która musi wyjść na jaw i uzdrowić kraj. Jeśli to jego prawda wygra, będzie pomnik, zemsta, martyrologia i kolejne modły. Jeśli prawda okaże się być nieoczekiwanie inna, misteria będą miały jeszcze większy sens; szukanie prawdziwej prawdy. Jeśli pomnik stanie, będzie mu się oddawać cześć. Jeśli nie stanie, walka o niego będzie trwać.

Jak to możliwe, że wielomilionowym krajem w cywilizowanej Europie rządziło dwóch bliźniaków, tak przeciętnych polityków? Dziś brzmi to jak jakiś żart. Jak mogliśmy do tego dopuścić? Jak długo będziemy zakładnikami żałoby jednego z nich? A może poczucia winy? Jak długo pozwolimy się obrażać i szargać pamięć ludzi naprawdę godnych szacunku? Czy jesteśmy ponad to? Czy jesteśmy zbyt kulturalni aby powiedzieć: „dość!” Nie, nie jesteśmy! Może tylko niegotowi…

Brat bełkotliwego pana raczył kiedyś starszemu obywatelowi odpowiedzieć na ulicy „Spieprzaj dziadu”. Pora, żeby i on wziął to sobie do serca.

3 comments on “„Spieprzaj dziadu”

  1. Tomasz
    9 lipca 2016

    Bardzo celna wypowiedź. Poza tym, że te „rekolekcje narodowe” są instrumentem pozyskiwania ciemnej masy, i budowania mitu Kaczyńskich, jest to oznaka psychicznej choroby Kaczyńskiego, jego szaleńczych wysiłków, aby uchronić się przed ewentualnymi wyrzutami sumienia, które musiałyby się rodzić u każdego, w przypadku śmierci bliskiego brata, szczególnie gdy to on Jarosław był z pewnością tym, który zmarłego co najmniej zachęcał do podróży. W sumie Jarosław był bardziej agresywny i z pewną przesadą można twierdzić, że realizował swoje plany „wysługując” się bratem. Stracił nie tylko brata, z którym z pewnością był silnie związany, ale i pomocnika swych dalekosiężnych planów. Żyjący był w pewnym sensie jego narzędziem, zmarły stał się tym bardziej jego orężem.

  2. wf
    14 lipca 2016

    Prawdziwa wolność i normalność każdego kraju, to demokracja. To także możliwość życia bez obciążeń historią, martyrologią i polityką. Narody nie chcą żyć pokutą i wieczną pamięcią o tym co było. Do tego są święta narodowe, a nie codzienne wspominki, klęczenie i modły !…Polska jest ewenementem na świecie. To naród z wiekowymi obciążeniami, który miał nadzieję, że wejście do Unii spowoduje normalność, życie dla życia, a nie pochwałę głupoty bezsensownej śmierci…Polsko z kolan ! Żyjmy normalnie !…

  3. MAREK kMIECIAK
    9 lutego 2017

    Ludzie , przecież żyjemy w środku europy w prawie normalnych warunkach ekonomicznych i dlaczego mamy się podnosić z kolan.Możemy wyjechać przyjechać i nikomu nic do tego.Mamy jedyny kompleks – brak języków ,ale francuzi też to mają .Jesteśmy w EUROPIE.Psychika Kaczorów była rodem z głębokiej komuny.A to już dawno minęło.NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.