web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Nasz człowiek w bufecie

Z archiwum Pixabay https://pixabay.com/en/european-parliament-strasbourg-flags-1274765/

Z archiwum Pixabay 

Nie będzie wspólnego rynku a´la carte, zapewnił Donald Tusk podczas czwartkowego unijnego szczytu, już bez udziału Wielkiej Brytanii.

Nie ma mowy o tym, by ktoś uzyskał dostęp do wolnego rynku, nie dając w zamian za to tej pełnej akceptacji dla podstawowych wolności, w tym przepływu osób. (…) To dotyczy nie tylko Wielkiej Brytanii, ale wszystkich.

„Nasz człowiek w Brukseli” w twardych żołnierskich słowach zakomunikował przywódcom 27 unijnych państw, że jeśli ze wspólnego rynku nadal chcą korzystać, powinni wzmóc wysiłki aby w ich krajach eurosceptyczne głosy nie przybierały na sile.

Na razie bufet unijny jest jeszcze bardzo bogaty; kulinaria nigdy nie były brytyjskim klejnotem koronnym.
Choć zawiedzeni będą z pewnością amatorzy fasolki w sosie pomidorowym czy fish & chips.

Szwedzki dziennik „Svenska Dagbladet” w artykule „Europejscy krytycy Unii sondują grunt” wymienia kraje, w których Brexit mógłby dodać wiatru w żagle eurosceptycznym ugrupowaniom i zaważyć na przyszłych wyborach parlamentarnych.

Co więc jeszcze mogłoby zniknąć z unijnego stołu?

Holenderskie sery
”Bye, bye Brukselo” i ”Teraz nasza kolej na referendum”, tak miał wołać przywódca eurosceptycznego ugrupowanie PVV, Geert Wilders. I choć żadna z silnych holenderskich partii nie chce opuścić Unii, głos prawicowego populisty może okazać się decydujący w wyborach 2017.

 

”Prawdopodobnie najlepsze piwo na świecie” i czekoladki z marcepanem
Dania należy do państw najostrzej krytykujących Unię i wywalczyła sobie wiele odstępstw od unijnych traktatów. Przywódca Partii Ludowej, Kristian Thulesen Dahl, konsekwentnie domaga się referendum nie po to by Unię opuścić ale w nadziei, że eurosceptyczny wynik głosowania da Danii silną pozycję w dalszych negocjacjach z Brukselą. Kolejne wybory do duńskiego parlamentu będą w 2019.

 

Szampan i żabie udka
We Francji Marie Le Pen, stojąca na czele Narodowego Frontu, nazwała Brexit „zwycięstwem wolności” i zapowiedziała starania o to, aby i Francja przeprowadziła referendum. Liderkę prawicy unosi fala społecznego niezadowolenia ze słabego rozwoju ekonomicznego państwa i wysokiego bezrobocia. Według wcześniejszych sondaży aż 61 procent obywateli Francji ma negatywny stosunek do Unii, ale z najświeższych badań wynika, że liczba ta zmalała do jednej trzeciej wyborców. Następne wybory w 2017.

 

Jabłka i kabanosy
Dane z Polski pokazują, że pomimo ataków na unijną biurokrację, politykę w sprawie uchodźców czy rzekomą utratę państwowej niezależności, zaledwie 22 procent obywateli mogłoby zagłosować za opuszczeniem Unii. Wybory w 2019.

 

Gulasz i salami
Węgry zmieniają kurs na bardziej przyjazny Unii. Z zasady krytyczna narodowa partia Jobbik właśnie ogłosiła, że zaprzestaje działań na rzecz opuszczenia wspólnoty. Kolejne wybory to rok 2018.

 

Knedliczki
W Czechach aż 57 procent obywateli uważa Unię za przynoszącą więcej kłopotu niz korzyści, głównie z powodu jej zasad w zakresie praw przyznawania azylu i przyjmowania uchodźców. Ale premier Boguslav Sobotka otwarcie wyznaje, że małe Czechy są bez szans w dzisiejszym zglobalizowanym świecie. Wybory do parlamentu w 2017.

 

Pieczywo chrupkie i łosoś
W badaniach przeprowadzanych przed brytyjskim referendum 54 procent Szwedów opowiedzialo się za Unią. Jednocześnie 38 procent było zdania, że jeśli dojdzie do Brexitu, Szwecja też powinna wspólnotę opuścić. Tymczasem po referendum w Wielkiej Brytanii okazało się, że szwedzkie poparcie dla członkostwa w Unii wzrosło. Niezmiennie niskie jest ono natomiast wśród sympatyków prawicowej partii Szwedzcy Demokraci; dwie trzecie jej elektoratu opowiada się upuszczeniem Unii. Następne wybory w 2018.

 

Wódka i masło
Finlandia też ma swoją populistyczną prawicę, która mobilizuje do referendum, zbiera podpisy pod petycją w tej sprawie i chce renegocjować warunki fińskiego członkostwa w Unii. Wybory do parlamentu w 2019.

 

Zdecydowana postawa Tuska to ostrzeżenie dla przywódców państw członkowskich, czym może grozić rozbuchany populizm i demonizowanie Unii w celu podsycania nacjonalistycznych nastrojów. To także sygnał dla Europarlamentu, by na stole nie pozostała jedynie brukselka.

 

Opracowanie Krystyna Kierebinski

2 comments on “Nasz człowiek w bufecie

  1. Logic
    4 lipca 2016

    Wasz (bo interesów Polski tam raczej nie strzeże, jeśli w ogóle o czymkolwiek samodzielnie deecyduje) człowiek w Brukseli jest jednym z kilku odpowiedzialnych rozmontowaniu UE. Nawet jeśli to tylko podnóek Angeli, jednak bierze miesięcznie ogromna kasę z unijnego budżetu, więc nawet jak na figuranta za coś powinien odpowiadać. A jego i kumpli największym błedem jest brak szczegółowego określenia warunków wystąpienia z UE już teraz. Bez żadnej dyskusji powienien być to jeden zapis. Opuszczenie UE to wystąpienie z wszystkich jej struktur, a co za tym idzie rezygnacja z wszystkich przywilejów. PS. Ale wy pompujcie dalej swoich plastikowych idoli, a system nadal będzie niszczał.

  2. Bartosz Hlebowicz
    6 lipca 2016

    A może dla odmiany jakieś własne, logiczne przemyślenie? Bo Jarosława Kaczynskiego to możemy sobie poczytać i posłuchać do woli, bezpośrednio, np. w rządowej telewizji albo w wSieci i innych pseudogazetach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 2 lipca 2016 by in FB, MONDO CANE – PIESKI ŚWIAT and tagged , , , , , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.