web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Polska. Proszę czekać…

Krysia Kierebinski

 

przejście, czekanie, bariera

Kilka dni w Polsce; długi weekend w majowej Warszawie. Niebieskie niebo, mocne słonce, soczysta zieleń. Taksówkarz wiozący mnie z lotniska na szczęście milczy; ostatnio miałam gadatliwego zwolennika „dobrej zmiany”. Swoją drogą, ciekawe, czy jej przeciwnicy zagadują pasażerów?

W zieleniaku na Górnośląskiej kupuję bób, na Rozbrat wino, w kwiaciarni peonie. Sprzedawca mnie poznaje, wita i pyta jak tam w Szwecji; podobno macie problem z uchodźcami? – zagaduje. Jego znajomi właśnie z tego powodu wracają do Polski. A pani nie wraca? – Do czego? – Odpowiadam. Ale on już nie.

Razem ze mną jest w Warszawie pan Timmermans, nie znamy się ale chyba myślimy podobnie. Telewizja relacjonuje jego wizytę. Wygląda na zmęczonego. Czy uprzejmość na pokaz pani z broszką robi na nim wrażenie?

Mówi się też o proteście pielęgniarek i alarmie bombowym we wrocławskim autobusie. Ale tematem numer jeden jest zgrupowanie piłkarskiej kadry w Arłamowie; kto już przyjechał, co powiedział, co zjadł, ile podpisał autografów. Na razie jednak żaden polityk nie grzeje się otwarcie w blichtrze piłkarskich gwiazd. Ale ten potencjał na pewno nie zostanie zmarnowany.

Moi bliscy, pytani „co tam słychać?”, coraz częściej odpowiadają „szkoda gadać”. A jednak nie szkoda; długie Polaków rozmowy w rodzinnym gronie to stały punkt programu; na szczęście jesteśmy po jednej stronie, choć podobno dziś w Polsce to już rzadkie zjawisko. Zastanawiając się, jak to możliwe, że otacza nas taka a nie inna rzeczywistość, wspominamy kampanię prezydencką i jej błędy. Za jeden z większych uznajemy moment, w którym zmieszany Bronisław Komorowski, wręczony mu przez konkurenta proporczyk Platformy Obywatelskiej postawił na podłodze. Niby nic wielkiego, a jednak mogło to odebrać wielu młodym i niezdecydowanym chęć oddania na niego głosu. Pamiętam, że mnie to zdziwiło i dotknęło.

A co teraz? Właśnie para prezydencka opublikowała swoje nowe zdjęcie w iście królewskiej aranżacji. Widzi się podobne w ambasadach Holandii, Danii, czy Szwecji. Rodowody tamtejszych monarchów są jednak dłuższe a i postawa inna. Czy moim rodakom to się podoba? Czy rzeczywiście są dumni? I z czego?

W Boże Ciało liczne procesje nie sparaliżowały ruchu w Warszawie. Mówi się, że były mniej liczne, niż się spodziewano. Zachęta Kościoła do publicznego manifestowania wiary nie do wszystkich trafiła. Za to grill na działkach cieszył się ogromnym powodzeniem. No i sklepy były otwarte. Tego się nie spodziewałam w takie święto. Może to słynne 500 złotych powinno wrócić do państwowej kasy? Późnym popołudniem na Podzamcze wyległy tłumnie całe rodziny. Przecież dzisiaj także Dzień Matki. Pociechy pluskają się w fontannach; rodzice fotografują. Jest sielsko i pokojowo. Czy warszawiacy zadowoleni są z tego dnia? Nie chcą więcej?

W dzielnicy Włochy zamach na posterunek policji; podpalono kilka samochodów. Nieoficjalne komentarze sugerują, że w obliczu takich aktów nową ustawę antyterrorystyczną łatwo będzie umotywować i wprowadzić. W publicznych miejscach pojawiają się instrukcje zachowań w obliczu ataku terrorystycznego; co robić w czasie wybuchu, strzelaniny, a co w przypadku brania zakładników. Może sielanka wśród fontann nabiera dla wielu innego wymiaru?

Po raz kolejny wracam przygnębiona. Dobijam się w samolocie czytając artykuły w prasie kupionej na lotnisku. Artykuł Elity marcowe w „Polityce” zaczyna się ponurą konstatacją: „Jarosław Kaczyński wie, ze nie przekona do siebie dotychczasowych elit. Dlatego chce je wymienić. Od góry do dołu”.
Punkt po punkcie roztaczają autorzy, Mariusz Janicki i Wiesław Władyka, scenariusze kolejnych posunięć prezesa. Warszawski długi weekend pozostawił we mnie wrażenie, że wymiany, oficjalnie nazwane dobrymi, dzieją się nie tylko wśród elit.

Na szczęście to tylko wrażenie. Za kilka dni kolejny marsz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.