web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Kiedy przyjdą po nas

Jolanta Sacewicz, Suwerenni po zęby i do bólu

Ilustracje, sznur, Beata Szydło, suwerenność

„Sznur”, Krysia Kierebinski, licencja CC-BY-NC-ND

 

Pani premier pokazała, jak pokaże Unii gest Kozakiewicza.

Beata Szydło z klasą i logiką kucharki rozzłoszczonej krytyką za przypalenie kapuśniaku zrugała opozycję i Unię Europejską…za zamach na suwerenność Polski.

Opozycja buczała a nabożna cisza zapadła wśród faszystów skandujących „Polska dla Polaków”, wśród klonów Krystyny Pawłowicz grzejących się w ogniu gwiaździstej „szmaty” Unii Europejskiej oraz w szeregach wszystkich dzielących z Jarosławem Kaczyńskim gen aberracji patriotyczno-narodowych.

Pani premier pokazała, jak pokaże Unii gest Kozakiewicza.

To była reakcja polskiego rządu na wiadomość, że Unia Europejska, po miesiącach rozmów i ostrzeżeń, w końcu, na drodze oficjalnej ujmie się za polskim NARODEM, któremu większość parlamentarna reprezentująca tylko 19 proc. uprawnionych do głosowania zafundowała autorytarną demokraturę.

Premier krzyczała w sejmie, że Polska jest pełnoprawnym członkiem Unii i musi być tak traktowana. Nie dosłyszała jednak w echu swoich słów, że jako pełnoprawny członek europejskiej wspólnoty Polska musi przestrzegać standardow demokratycznych, do czego zobowiązała się podpisując traktaty zjednoczeniowe.

Pani premier wie, że Unia wdroży wobec Polski procedurę, która ma konsekwencje finansowe i może zakończyć się wyrzuceniem nas z Unii. Żegnajcie otwarte granice, żegnaj praco w Anglii, żegnajcie dopłaty dla rolników, żegnajcie pieniądze na samorządowe inwestycje; witaj Białorusi, witaj Turcjo, przytul nas Putinie!

Pani premier jest wstyd, bo przez pół roku kłamała swojemu elektoratowi, że te wszystkie zarzuty przeciw jej rządowi są wymysłem opozycji. A tu teraz Komisja Europejska ogłosi oficjalnie wobec całego świata:

„RZĄD PiS BRUTALNIE ZAATAKOWAŁ MŁODĄ POLSKĄ DEMOKRACJĘ W WYNIKU CZEGO DOZNAŁA ONA POWAŻNYCH OBRAŻEŃ ORGANÓW WEWNĘTRZNYCH. SYSTEM SPRAWIEDLIWOŚCI JEST W STANIE KRYTYCZNYM, WOLNOŚĆ MEDIÓW PUBLICZNYCH PRZESTAŁA FUNKCJONOWAĆ, A PRAWOM CZŁOWIEKA GROZI PARALIŻ.”

Chyba z tego wstydu właśnie, firmującą napad Beata Szydło, skopała w sejmie opozycję i wykrzyczała, że na wszystkie zarzuty odpowie, jak w zabawie w głuchy telefon: „Suwerenność!”. Bo już nic mądrego nie ma do powiedzenia.

Polska demokracja umiera.

„Suwerenność!”.

Trybunał Konstytucyjny, który w demokracjach broni obywateli przed złym, niekonstytucyjnym prawem został obezwładniony.

„Suwerenność!”

Mediami publicznymi, które w demokracjach mają patrzeć władzy na ręce, rządzą polityczni bulterierzy mianowani przed rząd.

„Suwerenność!”

Służby specjalne i policja zyskują prawo do wyważania każdych drzwi, za którymi chroni się niewinny obywatel.

„Suwerenność!”

Z urzędów, gdzie idzie się po kwit wyrzucono fachowców i zastąpiono ich rodziną i kolesiami PiS.

„Suwerenność!”

Bezprawiem i nadużyciami władzy zagrożeni są wszyscy Polacy: zarówno ci, którzy są tego świadomi i jak i ci nieświadomi, poddani praniu mózgów przez propagandę reżimu.

„Suwerenność!”

Beata Szydło, gdy obejmowała swój urząd nie znała daty przystąpienia Polski do Unii i pewnie nie do końca wiedziała, że będzie firmować próbę wyprowadzenia Polski z UE. To doświadczona ręka prezesa ustawiła młoty pneumatyczne pod fundamentem państwa prawa i rozpoczęła kucie pod Trybunałem Konstytucyjnym wzorem nazistów z Austrii, wzorem Hitlera i każdego późniejszego autorytarnego reżimu włączając w to reżim węgierskiego bratanka Orbana. Czy Beacie Szydło zabrakło SUWERENNOŚCI, by powstrzymać szkody wyrządzane przez prezesa na jej konto?

Czy pani premier krzyczała na Unię i opozycję, bo chciała zagłuszyć nasuwające się pytania o to dlaczego nie zajmuje się wprowadzaniem reform i zmian gospodarczych, do czego ma pełne prawo i na co czeka elektorat? Powtórzmy tu co trzeba powtarzać do bólu: PiS wygrał wybory i ma prawo rządzić, jak chce. Nie ma tylko prawa demolować demokracji.

Dlaczego rząd pani premier skupił się w pierwszej kolejności na karmieniu sterydami służb specjalnych i policji, ręcznym sterowaniu prokuraturą, nagonką na sędziów, blokowaniu głosu opozycji w parlamencie i nocnym uchwalaniu ustaw bez konsultacji społecznych?

Gdzie są te obiecane bezpłatne leki dla seniorów, wyższa kwota wolna od podatku, obniżony wiek emerytalny, mieszkania dla młodych, obniżony VAT, pomoc dla frankowiczów itp, itd?

Dlaczego zamiast podnosić Polskę z ruin znów dryfujemy we mgle smoleńskiej, nocą stawiamy pomniki bratu, chowamy wyklętych morderców w całunie flagi, urządzamy wesela umarłym i w opozycji demokratycznej szukamy zdrajców i wymarłych ubeków? Czy nie może być normalnie? Wystarczy zaprzysiąc trzech sędziów, opublikować wyroki Trybunału i zejść z tego nabzdyczonego diapazonu katolicko-patriotyczno-narodowego, od którego robi się niedobrze. Co przeszkadza?

„Suwerenność?”

Pani premier krzyczała, że jest dumną Europejką choć powyrzucała flagi Unii Europejskiej ze swoich gabinetów już pierwszego dnia; krzyczała o tym, jak wiele Europa zawdzięcza Polsce, ale zapomniała szepnąć, jak wiele Polska zawdzięcza Europie. Przez sześć miesięcy brakowało pani premier, całemu rządowi i całej pisowskiej formacji zwykłej przyzwoitości, by choć raz powiedzieć o Unii Europejskiej coś innego niż to, że zabiera nam nasze pieniądze, tożsamość, wiarę, boga, młodzież i

S U W E R E N N O Ś Ć!

Gdy przebrzmiały wrzaski pani premier i cytaty z prymasa Wyszyńskiego pisowska większość, z pogwałceniem procedur parlamentu, uchwaliła sobie uchwałę o SUWERENNOŚCI.

Teraz już nic nam nie grozi. Już wreszcie będziemy suwerenni między tymi Niemcami, którym przed kamerami pisowski rząd pokazuje środkowy palec i Rosją, której w każdej chwili możemy wypowiedzieć wojnę.

Uchwałą zapewniliśmy sobie SUWERENNOŚĆ, po tym gdy wywalą nas z Unii i gdy w Stanach dojdzie do władzy „dżuma albo cholera”, której mąż jest wariatem.

Zapewni to nam SUWERENNOŚĆ w brunatniejącej Europie, w której echo niesie, że Francja jest tylko dla Francuzów, Norwegia dla Norwegów, Austria dla Austriaków, Anglia dla Anglików, a i wielu Niemców już też znów chce być über alles.

A kiedy przyjdą po nas – bo zawsze ktoś przychodził po nas lub do nas, gdy byliśmy tak wspaniałe wolni i od nikogo niezależni; kiedy przyjdą po nas – tych tradycyjnych, patriotycznie-narodowych, do bólu chrześcijańskich i dumnie biało-czerwonych, którzy nadal mamy wolność bicia żon i dzieci; kiedy przyjdą po nas uważających prawa człowieka za grzech wyuzdania; i kiedy przychodząc po nas wdepną w psie kupy, których nie zbieramy w ramach protestu przeciw narzucanej nam poprawności politycznej i obywatelskiej, powiemy im, że jesteśmy S U W E R E N N I i mamy na to uchwałę.

Tekst ukazał się pierwotnie na stronie natemat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 22 maja 2016 by in FB, WYŁOWIONE Z SIECI (i nie tylko), Z ZIEMI WOLSKIEJ and tagged , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.