web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

W cieniu tęczy

Mniej niż połowa Polaków uważa, że homoseksualizm powinien być społecznie akceptowalny. To sam dół statystycznej tabeli streszczającej nastroje w tym względzie wśród wszystkich państw Europy. Mało tego, nasza tolerancja się zmniejsza. W roku 2013 nastawienie do społeczności LGBT było mniej przychylne niż sześć lat wcześniej. A jak jest teraz, po upływie kolejnych trzech lat i mocno ostatnio promowanych wartości chrześcijańskich i narodowo-patriotycznych?
Oto mały fragment rzeczywistości; Warszawa, duże miasto europejskie, rok 2016.

 

Biuro KpH, wynajmowane od władz dzielnicy, znajduje się na parterze gomułkowskiego punktowca na Powiślu. Tuż przed blokiem rosną arkady mostu Poniatowskiego. W sąsiedztwie sklep, apteka. Głównie starsi ludzie.

W oknie przy wejściu do KpH kraty pomalowane są na tęczowo. Widać przez nie plakat ze słowami Izabeli Jarugi-Nowackiej: „Chciałam powiedzieć, że mając szansę działać jako członek rządu na rzecz prawa do szczęścia dla wszystkich, będę starała się dążyć do tego, żeby z tym szczęściem nie trzeba było się chować”. Dwaj policjanci stoją po drugiej stronie wąskiej uliczki i bacznie mi się przyglądają, gdy wchodzę. W środku najzwyklejsze w świecie biuro: sala konferencyjna, w mniejszych pokojach stoją biurka. Pracuje tu 15 osób.

Wchodząc, rzucam, że siedziba KpH jest dziś jak druga tęcza. Ta instalacja artystyczna z modnego skupiska kawiarni, placu Zbawiciela zwanego przez warszawską hipsterię „Zbawiksem”, była wielokrotnie podpalana, aż w końcu strażnicy miejscy zaczęli jej pilnować przez całą dobę.

Działaczom KpH nie jest do śmiechu.

– Nigdy wcześniej nie było fizycznych ataków. A teraz następują tuż po sobie – mówi Marcin Rodzinka. – Wcześniej nie czułem się zagrożony. Ostatnio chodzę podenerwowany. Kiedy przychodzę jako pierwszy do pracy, zanim otworzę drzwi, rozglądam się wokół: czy nikt za mną nie idzie? Nikt nie zostaje sam w biurze do późna. Nie wychodzimy stąd po zmroku w pojedynkę.

 

Wojciech Karpieszuk na łamach Gazety Wyborczej w artykule pt. Nienawiść w epoce kamienia rzucanego. Kampania przeciw Kampanii przeciw Homofobii

 

(K2)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 11 maja 2016 by in FB, INNY, CZYLI BLIŹNI, WYŁOWIONE Z SIECI (i nie tylko).

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.