web analytics

DOK – Democracy is OK

„Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności”. – Piotr Szczęsny, "szary człowiek" (19.10.2017)

WYŁOWIONE Z SIECI: Uliczna erystyka

w sieci_svg

Mój dzisiejszy urobek komunikacyjny, jaki był rezultatem rozmowy z drugim człowiekiem, szedł nieco wbrew zasadom erystyki spisanej przez znanego gdańszczanina jako podręcznik przyszpilania adwersarza.
Otóż umówiłem się z przyjaciółmi w miejscu X na rozdawanie konstytucji i ostatnie zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o TK. Obok stały duże samochody policyjne.
Przechodziłem obok grupy, z której szczególnie jeden pan wykrzyczał do mnie złorzecząc żeby mnie i przyjaciół („komunistyczną hołotę”) pozamykali ci policjanci w samochodach i wywieźli gdzieś daleko i na długo.
Podszedłem do tego pana i przedstawiłem się. Zapytałem się grzecznie i bez napięcia w głosie czy skoro nie znamy się i on nie wie czy jestem człowiekiem nikczemnym czy nie, to dlaczego aż tak bardzo chce mnie ukarać (wywózka daleko i na długo!) i czy nie wystarczy mu, że nazywa mnie „komunistyczną hołotą” do czego ma pełne prawo, skoro jest o tym przekonany – dodałem.
Staliśmy twarzą w twarz. To trudna pozycja negocjacyjna.
– Ten wasz KOD to tylko wojna z tego będzie, powiedział już obniżonym tonem.
– Wie pan, ja tego nie wiem, ale czas może pokazać, że spotkamy się po tej samej stronie. Widzę, że pan przyjezdny, a skąd jeśli wolno dopytać?
– Z Gliwic
– To ja panu życzę spokojnego powrotu i pozostańmy przy tym, że jestem „komunistyczną hołotą”, ale już bez złorzeczenia, co pan na to? (i wyciągnąłem rękę w jego kierunku)
Zlekceważył gest, dołączył do grupy turystów i zniknął.
Kiedy wracałem do domu i opuszczałem nasz namiot gdzie mieliśmy pod nim stół z konstytucjami, balonikami, Dekoderami i ciastami własnego wyrobu dopadł mnie ten gość.
Podał rękę, powiedział „przepraszam pana” i pognał do grupy, którą musiał opuścić w pośpiechu.
To się wydarzyło.

Dariusz Ciupiński, fb (2016-05-03)

 

(Visited 137 times, 1 visits today)

2 comments on “WYŁOWIONE Z SIECI: Uliczna erystyka

  1. maryq
    7 maja 2016

    Piękny happy end. Różnijmy się, ale nienawiść trawi jak ogień.

  2. wicha
    8 maja 2016

    Wspaniałe podejście, dowód na to, że agresja budzi agresję, no chyba, że trafi na mądrego ludzia. Winszuję, to mój styl…….

Skomentuj maryq Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Information

This entry was posted on 7 maja 2016 by in FB, WYŁOWIONE Z SIECI (i nie tylko) and tagged , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.