web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

PL – duma i wstyd

Jan Urbaniak, Bodman-Ludwigshafen, Niemcy

KOD_7 maja

45 lat emigracji! Większość mego życia minęła mi w mojej nowej Ojczyźnie.
Pierwsze lata były ciężkie: nostryfikacja dyplomów, powtórne zdawanie egzaminów specjalizacyjnych (Polska nie była wtedy w EU), najgorsze, poniżające było uznanie „Dr. med.”, ale z oznaczeniem „Dr. med. (PL)”. Wstydziłem się tego, uważałem to za poniżające.
Po latach, kiedy Polska Tuska nabierała rozpędu, moje „PL” wzbudzało coraz większe pozytywne zainteresowanie, z czasem stało się dla mnie powodem do dumy! Po przyjęciu Polski do Unii to moje „PL” zostało usunięte, czego znowu żałowałem. Po kilku latach pracy w Klinice, usamodzielniłem się i razem z żoną, „Mgr. Psycholog”, prowadziliśmy przez 35 lat praktykę prywatną w dużym mieście. Praktyka ponad rejonowa, duża ilość ludzi z Polski chciała się wreszcie wyżalić i wygadać u swego doktora. Miałem też dużą ilość „Ausländer”, „Moslem”, z którymi często prowadziliśmy dyskusje religijne.
Uczyłem się tolerancji religijnej i nabierałem przekonania, że chrześcijaństwo należy do tej samej rodziny Abrahama i niestety z bardziej prymitywnym wyobrażeniem Boga.
W aktualnej sytuacji politycznej nakręcanie ksenofobii, z błogosławieństwem kleru, który czuje się śmiertelnie zagrożony inną religią, nieuznającą Boga –człowieka ukrzyżowanego, jest mi bardzo przykro, gdyż widzę, jak bardzo KK manipuluje swoimi wiernymi.
Polacy w ciągu kilku miesięcy utracili dobre Imię. Ze wstydem, po cichu teraz rozmawiamy na ulicy po polsku, wstydząc się gdy ktoś zapyta o nowe rządy Kaczyńskiego.

7 maja opozycja, KOD, rozmaite organizacje, wśród nich DOK (Democracy is OK) oraz po prostu ludzie dobrej woli organizują manifestację „Jesteśmy i będziemy w Europie”. Na stronie  democracyok.org  proponujemy refleksje Polaków na temat doświadczania Europy. Nie pragniemy wcale rysować wyidealizowanego obrazu Unii Europejskiej, ale nie chcemy też, aby dyskusja o przyszłości Polski w Europie była zdominowana przez skrzywioną, naiwną, propagandową wizję naszego kraju, którą można by streścić „dobre, bo polskie”. Nie, nie ma takiego logicznego związku. Jeżeli „polskość” do czegoś zobowiązuje, to do samodzielności myślenia i uczciwości, rozważnego wyboru tradycji dobrych i odrzucania tradycji złych – w przeciwnym razie nic nie znaczy. Chcemy wykonać choć drobny krok w celu uleczenia rządzących Polską polityków z choroby, jaką jest ksenofobia i którą usiłują zaszczepić społeczeństwu.

 

Poprzednie teksty w „cyklu na 7 maja”:

Ewa Wasinska, Groningen, Na ulicy nieznajomi ludzie mówią sobie dzień dobry, uśmiechając się wzajemnie (2016-05-04)

Marzanna Dyjak-Diederich, Takie normalne życie (2016-05-03)

Alicja Ochmann, Demokracja jest gotowa, wystarczy „odgapić” (2016-05-02)

Ewa Oranowska-Wróbel, „Byliśmy i będziemy w Europie” (2016-05-01)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.