web analytics

DOK – Democracy is OK

Kuźnia Demokracji

Lekcje nienawiści

Ewa Oranowska-Wróbel

Ilustracja, kominiarki, chłopcy, narodowcy, strach, nacjonalizm

© KRYSIA KIEREBINSKI

 

Dawno, dawno temu… w pewnym środkowo-europejskim kraju, kiedy jeszcze nikt nie wiedział gdzie mieści się Europa, a gdzie są inne części świata, a świat był, jak się wydawało zupełnie płaski i pokrywały go nieprzebrane puszcze… Otóż dawno, dawno temu ludzie polowali tylko po to, żeby zaspokoić głód, wojowali tylko wtedy, kiedy czynnie napadali ich wrogowie. Każdy miał niewiele, więc też mniej było zawiści i nienawiści.

To jednak można włożyć między bajki. Wraz z rozwojem ludzkości apetyt na zdobywanie nowych terytoriów, dóbr materialnych, władzy jest coraz większy i wydaje się, że nikt nigdy nie jest w stanie go zaspokoić.

Polska i Polacy słynęli zawsze z kultury, elegancji, honoru, odwagi, poszanowania innych ludzi, miłości bliźniego, jako że w przeważającej części jesteśmy katolikami. Przede wszystkim zaś byliśmy bardzo tolerancyjni dla osób o odmiennych poglądach, odmiennej kultury i wyznania. To oczywiście też trochę bajka, ale jednak przynajmniej od czasu do czasu usiłowaliśmy trzymać poziom.

Tak było do momentu, kiedy na zdrowym ciele naszego narodu wyrosła partia, której nazwy z zasady nie wymieniam, chociaż tym razem zrobię wyjątek. To PiS, czyli Prawo i Sprawiedliwość. Twierdzę, że to „nazwa handlowa”, żeby partia lepiej się sprzedawała, bo w rzeczywistości ani z prawem, ani ze sprawiedliwością ma niewiele wspólnego, czego ostatnio wszyscy doświadczamy na co dzień.

Po pierwsze, już dawno wywołała wojnę polsko-polską, skłócając ze sobą naród, a nawet całe rodziny. Wiadomo. Skłóconymi łatwiej rządzić i grzecznie dają się prowadzić za przysłowiowy pysk. Zasada stara jak świat.

Po drugie, prezes tejże partii pracuje nad tym usilnie, kryjąc się za plecami innych, żeby zaszczepić w Polakach wszystkie „szlachetne postawy”, takie jak: nietolerancja, ksenofobia, antysemityzm, homofobia. Szuka przy tym winnych, którzy odpowiedzą za jego własne błędy i przewinienia, bo bardzo nie lubi za nic odpowiadać osobiście. Ogólnie mówiąc, trującym jadem tryska na wszystkich i wszystko wokół.

Najgorsze jest to, te lekcje nienawiści są prowadzone przez prezesa i jego otoczenie za cichym (zwykle) i głośnym (coraz częściej) przyzwoleniem wielu członków polskiego katolickiego kleru. W każdym razie ci, którzy się na to nie zgadzają, lądują na dywaniku w Kurii i są uciszani albo wręcz usuwani z Kościoła. Bardzo wielu księży dmucha w tę samą fujarkę i podczas kazań, zamiast nawoływać do zgody, do miłości bliźnich, do tolerancji, wygrywa na niej melodie nienawiści. A wierni tego słuchają. Kogo mają się słuchać jak nie księdza dobrodzieja i komu wierzyć? Przecież ksiądz nie może kłamać…

W Polsce, która poniosła takie straty w drugiej wojnie światowej tworzą się grupy narodowców, wyraźnie faszyzujące… Może niektórych z nich zachwyca czytanie o tym, co wyczyniali narodowcy (również w Polsce, gdzie zabito Prezydenta Gabriela Narutowicza), a potem naziści, ale mnie, tak jak wielu, to po prostu przeraża!

W tych dniach obchodzimy 12 rocznicę wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Pamiętam referendum przeprowadzone w tej sprawie i ogromną radość wielu z nas, kiedy zwyciężyła chęć wstąpienia do Unii. Pamiętam świetnie również to, że PiS i Samoobrona, dwie nienawistne, zacofane w swych poglądach partie, protestowały przeciwko wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Teraz jednak ta nasza przynależność chroni nas: inaczej Pan Popsuj z Panią Demolką już dawno by wszystko zniszczyli, a opozycję wysłali gdzieś daleko, tak daleko, jak się tylko da…

Na szczęście uczniowie często uciekają z lekcji i wiele z nas opuściło „lekcje nienawiści”. Spędzamy miło czas, wychodząc na spacery z KODem, poznajemy mnóstwo przemiłych, kulturalnych, tak samo jak my ceniących sobie ponad wszystko wolność osób. Przy okazji dotleniamy się, a wiadomo że dotleniony mózg lepiej działa. Wydaje mi się, że lekcje nienawiści opuszcza coraz więcej Polaków nie tylko w kraju, ale zagranicą. I bardzo dobrze!

stara baba 1

 

Ewa Oranowska-Wróbel, tłumaczka języków bałkańskich i rosyjskiego, mieszka w Warszawie. Prowadzi blog Porcelanowy piesek.

One comment on “Lekcje nienawiści

  1. lidia
    6 maja 2016

    „Polska i Polacy słynęli zawsze z kultury, elegancji, honoru, odwagi, poszanowania innych ludzi, miłości bliźniego, jako że w przeważającej części jesteśmy katolikami. Przede wszystkim zaś byliśmy bardzo tolerancyjni dla osób o odmiennych poglądach, odmiennej kultury i wyznania. To oczywiście też trochę bajka, ale jednak przynajmniej od czasu do czasu usiłowaliśmy trzymać poziom.”
    Ewa, mimo konwencji nieco bajkowej, to jednak chyba trzeba trzymać poziom i zachować równowagę. Gloryfikacja przeszłości nijak się nie ma do rzeczywistości. Ostatni raz kiedy można było mówić o tolerancji to czasy Jagiellonów. Przypisywanie PiSowi wszystkiego najgorszego to gruba przesada, nie można z człowieka prawego w pół roku zrobić rozjuszonego chama. Prezes tylko wyciągnął z cienia to co było schowane i kurzem przyzwoitości pokryte: zawiść, złość, nietolerancję, strach przed obcymi a przede wszystkim brak kultury!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Information

This entry was posted on 5 maja 2016 by in FB, TEKSTY NASZE WYBRANE, Z ZIEMI WOLSKIEJ and tagged , , .

Kategorie

License:

This work is licensed under a Creative Commons Attribution-NoDerivatives 4.0 International License.

W blog Democracy is OK D.OK zamieszczamy teksty, których tematyka jest zgodna z ideami wyrazonymi w naszym Manifescie, jednak za tresc artykulow i wyrazone w nich opinie odpowiedzialni są tylko i wylącznie ich autorzy.